Upadek giełdy FTX – czy branża kryptowalut zostanie lepiej uregulowana?

Pod koniec 2022 r. upadła giełda kryptowalut FTX, jedna z największych na świecie. Po fakcie okazało się, że sposób jej funkcjonowania był ryzykowny, a sam rynek kryptoaktywów był i jest nadal nieuregulowany, co uniemożliwiło „powrót ze złej ścieżki”. Ta upadłość zachęciła jednak regulatorów to zajęcia się nową, rozwojową branżą.
Upadek giełdy FTX – czy branża kryptowalut zostanie lepiej uregulowana?

(©Envato)

Zaczyna się jak w filmie. Dwudziestoparoletni Amerykanin Sam Bankman-Fried w maju 2019 r. zakłada spółkę, która szybko zyskuje popularność wśród inwestorów (m.in. Binance, Softbank, Blackrock) i ma wielomilionowe obroty. Wkrótce FTX staje się jedną z największych giełd kryptowalut na świecie.

Od początku 2022 r. pod względem wolumenu obrotu FTX plasowała się na 5. miejscu za giełdami Binance, OKX, UpBit i Coinbase. W 2021 r. przychody firmy przekroczyły 1 mld dol. (wobec 90 mln dol. w 2020 r.), zaś w styczniu 2022 r. FTX wyceniano na 32 mld dol. Dla pełnego obrazu dodajmy, że majątek Sama Bankmana-Frieda w tym samym czasie szacowano na 16 mld dol., a w szczytowym momencie przekraczał 20 mld dol. Na początku listopada 2022 r. (czyli na parę dni przed upadkiem FTX, który nastąpił 11 listopada) w obrocie znajdowało się około 197 mln emitowanych przez FTX tokenów FTT wartych blisko 5,1 mld dol.

Należy zaznaczyć, że ze względu na obowiązujące regulacje FTT nie były oferowane w USA. Amerykańscy użytkownicy korzystali z oddzielnej domeny, która nie udostępniała pełnego wachlarza usług. Niedozwolony był przede wszystkim handel produktami pochodnymi powiązanymi z kryptoaktywami, które powszechnie ocenia się jako ryzykowne. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w przypadku międzynarodowej domeny FTX, gdzie większość oferowanych produktów finansowych wymagała znajomości rynku i zaawansowanej wiedzy z zakresu aktywów kryptograficznych. Pozwolenie na prowadzenie działalności FTX wielokrotnie zdobywała, wykorzystując przejęcia. Dla przykładu w Japonii uruchomiony w czerwcu 2022 r. oddział FTX Japan powstał na przejętej giełdzie Liquid. Możliwość działania na Europejskim Obszarze Gospodarczym domena FTX Europe zdobyła zaś poprzez zarejestrowaną na Cyprze firmę inwestycyjną K-DNA Financial Services Ltd.

Wyniki raportu portalu CoinDesk, a zachowania graczy

FTX Group obejmowała około 130 powiązanych podmiotów prawnych, wśród których znajdowała się założona pod koniec 2017 r. Alameda Research. Działająca jako firma inwestycyjna i fundusz hedgingowy spółka była wykorzystywana m.in. do transakcji bitcoinami, na których zarabiano z uwagi na różnice kursowe między giełdami w Japonii i Stanach Zjednoczonych. To przede wszystkim związki giełdy FTX z Alamedą doprowadziły do jej upadku. Giełda przeznaczała środki klientów inwestujących w FTT na finansowanie działalności tej firmy. Aż 40 proc. rezerw Alamedy stanowiły tokeny FTT. Ponieważ spółka nie rozwinęła alternatywnego sposobu finansowania się, co w praktyce oznaczało, że jej finanse zależały od kursu FTT. Co gorsze, jej kondycja finansowa nie była dobra – przeprowadziła bowiem wiele nietrafionych transakcji i notowała duże straty na kolejnych ryzykownych operacjach. Sprawa ta wyszła na jaw 2 listopada 2022 r., po publikacji raportu portalu CoinDesk specjalizującego się w rynku kryptowalut. I wtedy fabuła naszego filmu przyspiesza jeszcze bardziej.

Zobacz również:
https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/najwiecej-na-kryptowalutach-stracili-inwestorzy-indywidualni/

Informacje zawarte w analizie wpłynęły na zachowanie największych graczy rynku, przede wszystkim giełdy Binance – jednego z pierwszych inwestorów FTX. Pod koniec 2019 r. Binance nabyła 20 proc. udziałów FTX o wartości około 100 mln dol., jednak w czerwcu 2021 r., z uwagi na trudną współpracę właścicieli obu giełd, udziały Binance zostały odkupione za blisko 2 mld dol. Trzy dni po ukazaniu się raportu CoinDesk, CEO Binance ogłosił na Twitterze zamiar sprzedaży znacznej ilości posiadanych FTT wartych około 580 mln dol. Pozostali klienci FTX wpadli w panikę. Żądania wypłaty środków sięgnęły ponad 5 mld dol. już dzień po informacji Binance. Po trzech dniach cena FTT spadła aż o 90 proc. Próby ratowania giełdy nie powiodły się. Nie udało się pozyskać dodatkowego finansowania od inwestorów ani doprowadzić do sygnalizowanego przejęcia giełdy przez Binance. FTX musiała ogłosić upadłość. Sam Bankman-Fried został aresztowany na Bahamach, a po ekstradycji do USA postawiono mu zarzuty oszustw finansowych i prania brudnych pieniędzy. Oskarżony nie przyznaje się jednak do winy (choć zrobili to jego najbliżsi współpracownicy).

Choć upadek FTX nie doprowadził do wielkiego kryzysu branży kryptowalut, to jednak zachwiał rynkiem. Kurs bitcoina spadł poniżej poziomu 20 tys. dol. Upadłość FTX dotknęła ponad 9,69 mln osób i firm, a w tym takie globalne marki, jak m.in. Google, Apple, Amazon i Meta.

Choć upadek FTX nie doprowadził do wielkiego kryzysu branży kryptowalut, to jednak zachwiał rynkiem. Kurs bitcoina spadł poniżej poziomu 20 tys. dol. Upadłość FTX dotknęła ponad 9,69 mln osób i firm. Poza drobnymi inwestorami straty poniosły również globalne marki m.in. Google, Apple, Amazon i Meta. Szacuje się, że giełda jest winna swoim 50 największym wierzycielom blisko 3,1 mld dol. Wśród poszkodowanych są również rządy kilku krajów (m.in. Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Australii, Japonii, Hongkongu), a nawet banki centralne (Cypru i Bahamów). Tyle twardych danych. Gdy przyglądamy się historii giełdy FTX, uwagę zwracają też inne fakty.

Burzliwa historia giełdy FTX

Okazuje się, że jednym z głównych filarów funkcjonowania giełdy było utrzymywanie odpowiednich relacji z otoczeniem medialnym, politycznym i regulacyjnym. Spółka bardzo szybko stała się znana i popularna, a jej założyciel zabiegał o rozpoznawalność. FTX była m.in. sponsorem zespołu Mercedesa w Formule 1. Jej działalność reklamowali celebryci i znani sportowcy. Dodatkowo dzięki rodzicom Sam Bankman-Fried mógł nawiązać relacje ze światem finansów i polityki (matką Sama jest wpływowa prawniczka, ojcem zaś profesor prawa z Uniwersytetu Stanforda, uznany specjalista od prawa podatkowego w USA, autor ustawy podatkowej firmowanej przez demokratyczną senator Elizabeth Warren). Sam Bankman-Fried sponsorował kampanie wyborcze polityków – na te cele przekazał ponad 70 mln dol., z czego około 40 mln dol. przed wyborami śródokresowymi (etap wyborów prezydenckich w USA) w 2022 r. Z kolei w 2020 r. przekazał 5,2 mln dol. na kampanię Joe Bidena (jako drugi największy polityczny darczyńca przyszłego prezydenta). Aby zaskarbić sobie przychylność każdej ze stron sceny politycznej, wspierał podobnymi kwotami obie główne partie. Pewne powiązania FTX miała także z przedstawicielami amerykańskich agencji regulacyjnych, przede wszystkim Komisji Obrotu Giełdowymi Kontraktami Terminowymi (Commodity Futures Trading Commission) oraz prawdopodobnie z przewodniczącym Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (United States Securities and Exchange Commission).

Zobacz również:
https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/rok-regulacji-kryptowalut/

Z perspektywy czasu widać też, że kierującym grupą FTX zabrakło odpowiedniej wiedzy z zakresu zarządzania i finansów lub być może z premedytacją wykorzystali dostępne środki dla realizacji własnych celów. Przede wszystkim wspomniany sposób finansowania spółek związanych z giełdą FTX nie był właściwy. Co więcej, Alameda Research udzieliła osobistych pożyczek zarządzającym FTX – np. Sam Bankman-Fried dostał 1 mld dol., a członek zarządu Nishad Singh – 543 mln dol. Powołany syndyk – John Ray III, wcześniej odpowiedzialny za restrukturyzację firmy energetycznej Enron – szybko stwierdził wyjątkowe braki w zakresie zarządzania i ładu korporacyjnego, jak również (nie)prowadzonej księgowości. Zarządzający giełdą nie posiadali listy rachunków bankowych, z których korzystała FTX, a nawet dokładnej listy swoich pracowników. Nie zachowała się również krytyczna korespondencja wewnętrzna dotycząca działalności FTX, gdyż prowadzono ją za pośrednictwem komunikatorów, niearchiwizujących przesyłanych wiadomości.

Jednocześnie od początku działalności biznesowej Sam Bankman-Fried zwracał szczególną uwagę na funkcjonujące na rynku kryptowalut regulacje. W ramach poszukiwania optymalnej lokalizacji dla swojej działalności Alameda Research została przeniesiona z Berkeley w Kalifornii do Hongkongu, gdyż przepisy dotyczące kryptowalut były tam bardziej liberalne niż w USA. Następnie we wrześniu 2021 r. ulokowano ją na Bahamach, gdzie otoczenie regulacyjne uznano za jeszcze bardziej sprzyjające. Warto zauważyć, że formalnie właścicielem giełdy kryptowalut FTX była FTX Trading Ltd. zarejestrowana na Antigui i Barbudzie (wyspiarskie państwo na Morzu Karaibskim). W późniejszym okresie Sam Bankman-Fried wzywał do uregulowania rynku kryptowalut. Popierał jednak aktywnie przede wszystkim regulacje przewidziane ustawą Digital Commodities Consumer Protection Act (DCCPA), które wydawały się korzystne dla FTX. Zdaniem rynku były jednak szkodliwe, zwłaszcza dla zdecentralizowanych konkurentów finansowych (DeFi).

Nowe spojrzenie na regulacje sektora kryptowalut

Dziś wydaje się, że upadek giełdy FTX może spowodować przełom w podejściu do regulacji sektora kryptowalut. Mimo że od momentu powstania ten sektor był przedmiotem zainteresowania nadzorców, do chwili obecnej normy dotyczące jego funkcjonowania nie są dopracowane, ani tym bardziej globalnie spójne. Co prawda największe giełdy kryptowalut jak np. Binance podejmują działania mające zapewnić bezpieczeństwo klientów, jak chociażby: posiadanie funduszu gwarancyjnego na wypadek ataków hakerskich, pozyskiwanie certyfikatów potwierdzających spełnianie norm bezpieczeństwa, poddawanie się zewnętrznemu audytowi, wdrażanie systemów do monitorowania rezerw kryptowalutowych, ale ciągle brakuje kompleksowych regulacji w tym zakresie. Należy przy tym zauważyć, że jeszcze niedawno aktualne były obawy o możliwym przeregulowaniu rynku kryptowalut. Poszczególne państwa/obszary ekonomiczne nie chciały dopuścić, by wprowadzone u nich restrykcyjne przepisy skłaniały firmy z tego sektora do przenoszenia działalności w inne regiony świata. Każdy chciał skorzystać z potencjalnych pozytywnych efektów prężnie rozwijającej się branży. Obecnie zauważa się więcej korzyści z uregulowania kryptoaktywów. Uporządkowane regulacje mogą sprawić, że inwestycje na tym rynku będą bezpieczniejsze, a ochrona klienta skuteczniejsza. To z kolei umożliwi odbudowanie zaufania do sektora, a co za tym idzie, pozyskanie nowych inwestorów. Zdaniem entuzjastów pozytywnym aspektem regulacji będzie również sprzyjanie instytucjonalnej akceptacji kryptowalut. W dyskusji nie brakuje jednak opinii, że kryptowaluty nie są ani systemami płatności, ani formą inwestycji. Nie mogą być zatem traktowane w ten sposób pod względem regulacyjnym ani tym samym nie powinny być legitymizowane. W tym kontekście należy uważać, czy regulacje nie doprowadzą do promowania inwestycji w kryptoaktywa.

Po upadku giełdy FTX globalne organy regulacyjne zwiększyły liczbę ostrzeżeń i działań egzekucyjnych wobec branży kryptograficznej, przede wszystkim w celu ochrony inwestorów. W kontekście międzynarodowym debatowano na ten temat w lutym 2023 r. przy okazji spotkania grupy G20. Plan działania dotyczący kryptowalut opublikował 23 lutego 2023 r. także Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Zobacz również:
https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/rekordowa-skala-oszustw-na-rynku-kryptowalut/

Jednym z pierwszych regulatorów, który opracował kompleksowe regulacje rynku kryptowalut jest Unia Europejska, która w październiku 2022 r. opublikowała projekt rozporządzenia Markets in Crypto Assets (MiCA). Według jego zapisów dostawcy wszelkich usług kryptograficznych będą licencjonowani i monitorowani przez organ nadzoru finansowego państwa członkowskiego, w którym podmiot ma swoją siedzibę statutową. Projekt zawiera zasady działania emitentów niezabezpieczonych kryptowalut, emitentów stablecoinów (tokenów powiązanych ze stabilnym aktywem rezerwowym, np. złotem lub oficjalną walutą), platform handlowych i depozytowych. Łagodniejsze restrykcje przewidziano wobec emitentów tokenów użytkowych. Bardziej rygorystyczne podejście będzie stosowane wobec emitentów tokenów będących e-pieniądzem, a także stablecoinów, zostaną oni zobowiązani do tego, aby faktycznie zadbać o utrzymywanie wartości kryptowalut w stosunku do aktywów takich jak euro. Nadzór nad tymi dwoma grupami emitentów będzie podwójny, co oznacza, że w skali ponadnarodowej obejmie go Europejski Urząd Nadzoru Bankowego. Rozporządzenie MiCA ma obowiązywać od 2024 r. bezpośrednio w całej UE bez konieczności wprowadzania krajowych przepisów wykonawczych.

Obecnie działania w kierunku uregulowania rynku kryptoaktywów można zaobserwować również w innych krajach. Nowe regulacje w tym zakresie ogłoszono w grudniu 2022 r. w Brazylii. W lutym 2023 r. ukazał się dokument dotyczący tego rynku w Wielkiej Brytanii. Dyskusja nad sposobem jego uregulowania trwa również w Japonii oraz w Australii. Na temat bezpieczeństwa funkcjonowania rynku kryptoaktywów wielokrotnie wypowiadała się również Janet Yellen, minister skarbu USA, wskazując na potrzebę ostrożnej regulacji branży.

Bezpieczeństwo funkcjonowania podmiotów

Niezależnie od nowych inicjatyw regulacyjnych szczególne zainteresowanie regulatorów skupia się na kwestii bezpieczeństwa funkcjonowania podmiotów już nadzorowanych, przede wszystkim banków. Upadek FTX skutkował bowiem dużymi problemami płynnościowymi Silvergate Bank, który od 2013 r. był dostawcą rozwiązań w zakresie infrastruktury finansowej i usług dla branży walut cyfrowych. Z raportu za ostatni kwartał 2022 r. wynikało, że z banku wycofano depozyty o łącznej wartości ponad 8 mld dol. (ponad 50 proc. aktywów banku), a jego akcje spadły o ponad 42 proc. (w całym 2022 r. o 88 proc.). Walcząc o zachowanie płynności Silvergate Bank sprzedał dłużne papiery wartościowe o wartości 5,2 mld dol. ze stratą 718 mln dol. Dodatkowo musiał skorzystać ze wsparcia Federalnego Banku Pożyczek Mieszkaniowych w kwocie 4,3 mld dol. Pomimo ogłoszonej redukcji kosztów, wstrzymania planowanego rozwoju, a także zaniechania wypłaty dywidendy, bank nie przetrwał i 8 marca 2023 r. ogłosił koniec działalności.

Amerykańscy regulatorzy 3 stycznia 2023 r. we wspólnym komunikacie wyrazili obawy co do bezpieczeństwa i solidności modeli biznesowych banków, które są silnie skoncentrowane na kryptoaktywach. Podkreślili liczne, związane z takim modelem działalności, zagrożenia – zmienność rynków aktywów cyfrowych, słabe zarządzanie ryzykiem, możliwość zarażania w sektorze. Co więcej, ocenili, że wydawanie lub posiadanie przez banki tokenów kryptograficznych emitowanych, przechowywanych lub transferowanych w publicznych lub zdecentralizowanych sieciach „z dużym prawdopodobieństwem” będzie niespójne z bezpiecznymi i rozsądnymi praktykami bankowymi.

Od stycznia 2025 r. banki mają dostosować się do globalnego standardu ostrożnościowego w zakresie ekspozycji banków na kryptoaktywa. Ten globalny standard został zatwierdzony w grudniu 2022 r. przez organ nadzorczy Komitetu Bazylejskiego. Limit tej ekspozycji ma wynieść 2 proc.

Warto również zauważyć, że od stycznia 2025 r. banki mają dostosować się do globalnego standardu ostrożnościowego w zakresie ekspozycji banków na kryptoaktywa. Ten globalny standard został zatwierdzony w grudniu 2022 r. przez organ nadzorczy Komitetu Bazylejskiego. Limit tej ekspozycji ma wynieść 2 proc.

Wszystkie powyższe inicjatywy świadczą o chęci odpowiedniego uregulowania branży kryptoaktywów i popularnych już kryptowalut. Wydaje się również, że pomimo upadku giełdy FTX na tym rynku odradza się optymizm . Ostatnie badanie ankietowe Coinbase pokazuje, że aż 30 proc. Amerykanów planuje kupno kryptowalut w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

 

Autorki wyrażają własne opinie, a nie oficjalne stanowisko NBP.

(©Envato)

Tagi