Autor: Regina Skibińska

Dziennikarka specjalizująca się w tematyce ubezpieczeniowej.

więcej publikacji autora Regina Skibińska

Kanał bancassurance będzie się rozwijał

Wymóg zmiany sposobu księgowania przez banki przychodów ze sprzedaży polis nie wpłynie znacząco na ten rynek. Po pierwsze: dotyczy nielicznych banków. Po drugie: obie strony – banki i towarzystwa ubezpieczeń – czerpią za duże zyski, by z nich zrezygnować.
Kanał bancassurance będzie się rozwijał

Wojciech Kwaśniak z KNF uważa, że wpływ zmiany rozliczenia bancassurance na cały sektor bankowy będzie bardzo ograniczony. (Fot. NBP)

Ubezpieczyciele pozyskują klientów na różne sposoby: rozwijając sprzedaż przez agencje, internet, telefon… Oryginalny patent mają Japończycy – tam polisy na życie sprzedają emerytowane gejsze. W Hiszpanii i Francji najwięcej ubezpieczeń na życie sprzedają banki. W Polsce ostatnio sprzedaż polis w tym kanale spadła, ale prognozy są optymistyczne.

Mianem bancassurance określa się współpracę banków z zakładami ubezpieczeń, która polega na oferowaniu klientom banków ochrony ubezpieczeniowej. System ten, wygodny dla klientów otrzymujących w jednym miejscu zestaw produktów bankowych i ubezpieczeniowych, opłaca się zarówno bankom, jak i zakładom ubezpieczeń. Te pierwsze mają bogatszą ofertę i zwiększają swoją konkurencyjność na rynku, zarabiając przy tym na pośrednictwie i zmniejszając własne ryzyko biznesowe przy sprzedaży niektórych produktów, np. kredytów hipotecznych. Te drugie dzięki sieci banków mają większe możliwości dotarcia do klientów.

W 2012 roku ponad 50 proc. polis na życie w Polsce sprzedały banki. Aż 87 proc. sprzedaży generowały produkty inwestycyjne. W ubezpieczeniach majątkowych bancassurance przyniosło 7 proc. przypisu składki. Najszybciej rozwijają się w tym kanale ubezpieczenia inwestycyjne życiowe, ochronne produkty życiowe, tzw. Life Style Protection, polisy majątkowe i osobowe oraz ubezpieczenia pomocowe typu assistance.

Ten rok jest słabszy. Po nieprawidłowościach związanych ze sprzedażą ubezpieczeń na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK) i zeszłorocznym wzroście sprzedaży tzw. polisolokat daje się zauważyć spadek sprzedaży ubezpieczeń życiowych przez bancassurance. Podobny trend widać w całej Europie, gdzie rynek bancassurance spadł z 578 mld dol. w roku 2008 do 520 mld dol. w roku 2012. Oznacza to 12-proc. spadek, który spowodowały najpierw kryzys w USA, a później kryzys płynności w niektórych krajach europejskich.

Przychody ze sprzedaży ubezpieczeń ciągle są jednak potężnym źródłem zysków dla sektora finansowego, a według prognoz ma być coraz lepiej i nic nie wskazuje na to, żeby zmiana sposobu liczenia przychodów i zysków przez Alior Bank mogła zmienić ten trend.

Problemy z Alior Bankiem

Kilka tygodni temu Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) wymusiła na Alior Banku zmianę zasad księgowania przychodów z tytułu sprzedaży usług ubezpieczeniowych, co poskutkowało spadkiem cen akcji banku, który podał, że zmiana sposobu księgowania tych prowizji od początku działalności w 2008 roku obniży jego wynik netto w III kwartale o 105 mln zł i spowoduje spadek kapitałów własnych o około 330 mln zł na koniec 2012 roku. Jest prawdopodobne, że w I połowie 2014 roku Alior Bank będzie musiał podnieść kapitał.

W marcu KNF skierowała do prezesów banków pismo, w którym wyjaśniała, w jaki sposób banki powinny księgować przychody ze sprzedaży produktów ubezpieczeniowych. Jej zdaniem powinno to następować nie w momencie sprzedaży, ale proporcjonalne w czasie trwania umowy ubezpieczeniowej, czyli wraz z postępem świadczenia usługi. Banki, które księgowały przychody zbyt optymistycznie, musiały dokonać korekty. Oprócz Alior Banku dotyczyło to jeszcze kilku mniejszych banków. Zmiana sposobu ujmowania prowizji ubezpieczeniowych z ujęcia jednorazowo na rozliczane w czasie powinna skutkować obniżeniem wyników finansowych przez pierwsze lata po zmianie.

Przyczyna różnego księgowania przychodów nie leżała tylko w ignorowaniu zaleceń nadzoru.

– Różnice wynikają także z kwestii merytorycznych – mówi Norbert Jeziolowicz, dyrektor Zespołu Bankowości Detalicznej i Rynków Finansowych Związku Banków Polskich. – Nie zawsze też banki dystrybuują takie same produkty ubezpieczeniowe, a więc składka jest przez klientów wnoszona w różny sposób.

Współpraca bez zakłóceń

Wymuszona przez nadzór zmiana nie powinna zaważyć na współpracy banków z ubezpieczycielami.

– Wpływ zmiany rozliczenia bancassurance na cały sektor bankowy będzie bardzo ograniczony. Dotyczy to paru banków i to nie tych największych – powiedział po zmianie sposobu księgowania przychodów przez Alior Bank Wojciech Kwaśniak, wiceprzewodniczący KNF.

Podobną opinię wyraża Związek Banków Polskich.

– Nie wydaje mi się, aby ten incydent miał negatywny wpływ na współpracę pracę banków z firmami ubezpieczeniowymi – uważa Norbert Jeziolowicz. – Generalnie obie strony oceniają ją dobrze. Zakładam też, że standard księgowania na rynku ulegnie unifikacji i związku tym przychody banków w dłuższym horyzoncie będą się stabilizować.

Ubezpieczyciele uważają, że jest to kwestia wyłącznie rachunkowa i dotycząca jedynie banków, a nie ich relacji z towarzystwami. Dlatego nie spodziewają się, by ten incydent zaszkodził współpracy.

Rekomendacja wpłynie na rynek

Większa znaczenie dla rynku będzie mieć planowana na koniec 2013 roku rekomendacja Komisji Nadzoru Finansowego dotycząca bancassurance. KNF opublikowała jej założenia merytoryczne, zatem wiadomo z grubsza, czego można się spodziewać. Nadzór deklaruje, że określenie standardów w obszarze bancassurance będzie ukierunkowane na przeciwdziałanie utrzymującym się niewłaściwym praktykom rynkowym, które mogłyby doprowadzić do materializacji ryzyka w ujęciu systemowym.

Przede wszystkim zostaną uregulowane sprawy konsumenckie, takie jak relacje banku z zakładem ubezpieczeń, gdy bank jest równocześnie ubezpieczającym i pośrednikiem, wysokość dopuszczalnej prowizji pobieranej przez banki przy sprzedaży polisy (obecnie sięga nawet 95 proc.), prawo dostępu klienta do treści umowy i ograniczenie swobody wyboru zakładu ubezpieczeń. Rekomendacja ma również dotyczyć podejścia banków do ujmowania w przychodach wynagrodzeń z tytułu sprzedaży ubezpieczeń. KNF przewiduje, że w niektórych przypadkach będzie konieczna zmiana sposobu ujmowania prowizji ubezpieczeniowych z jednorazowego na rozliczane w czasie. Wynagrodzenia z tytułu sprzedaży ubezpieczeń powinny być ujmowane z zachowaniem zasady współmierności przychodów i kosztów.

Prawdopodobnie wpośród dwóch funkcjonujących obecnie modeli sprzedaży polis (gdy bank występuje jako ubezpieczający w ubezpieczeniu grupowym albo jako agent towarzystwa) KNF poprze model agencyjny, ograniczając pierwszy model, co będzie się dla zainteresowanych podmiotów wiązało z koniecznością wprowadzenia zmian w sprzedaży polis.

Polskę czeka również wdrożenie dyrektywy o pośrednictwie ubezpieczeniowym IMD2, która zapewni wyższy poziom ochrony klientów oraz ma poprawić praktyki przy sprzedaży niektórych produktów ubezpieczeniowych.

Eksperci liczą się z tym, że wprowadzenie rekomendacji nadzoru na jakiś czas wyhamuje rozwój kanału bancassurance i może w 2014 roku spowodować obniżenie przypisu składki. Na dłuższą metę trudno przypuszczać, żeby korzystna dla obu stron współpraca banków z ubezpieczycielami przy sprzedaży polis nie rozwinęła się znacząco i to bez względu na to, w jaki sposób banki będą księgowały przychody i zyski. Według prognoz do 2017 roku sektor ma rosnąć średnio o 15 proc. rocznie. Globalnie eksperci przewidują wzrost rynku w latach 2013–2017 o 5,3 proc.

W Polsce świadomość ubezpieczeniowa powoli ale systematycznie rośnie. Cieszące się większym zaufaniem niż ubezpieczyciele banki są świetnym miejscem do kompleksowego zaspokojenia finansowych potrzeb klientów. Nie bez znaczenia też jest to, że dysponując świetnymi bazami klientów, mogą łatwiej dopasować produkt do ich potrzeb. Mało tego – klient pozostaje z bankiem w stałym kontakcie, korzystając z różnych kanałów, od wizyt w placówkach po aplikacje mobilne. Daje to bankom takie możliwości dotarcia do klientów, których nie mają ubezpieczyciele.

Trudno uzyskać rentowność tylko dzięki marży odsetkowej, kiedy konkurencja na rynku jest duża. Ubezpieczenia przyciągają klientów do banków, które czerpią zyski i z ich sprzedaży, i z zatrzymania klientów przy sobie. Nikt nie zarzyna kury znoszącej złote jajka, więc przejściowe trudności nie doprowadzą do zatrzymania (ani ograniczenia) rozwoju bancassurance w Polsce.

OF

Wojciech Kwaśniak z KNF uważa, że wpływ zmiany rozliczenia bancassurance na cały sektor bankowy będzie bardzo ograniczony. (Fot. NBP)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Banki w poszukiwaniu straconych polis

Kategoria: Analizy
Banki w poszukiwaniu straconych polis

Sprzedaż polis po nowemu

Kategoria: Analizy
Sprzedaż polis po nowemu

Spada sprzedaż ubezpieczeń w bankach

Kategoria: Analizy
Spada sprzedaż ubezpieczeń w bankach

Popularne artykuły

Gdzie będzie polska gospodarka za lat 5, 10

Kategoria:
Gdzie będzie polska gospodarka za lat 5, 10

Finanse publiczne: Brak długofalowego myślenia

Kategoria: Rynki kapitałowe
Finanse publiczne: Brak długofalowego myślenia

Bankowość pod okiem Allaha

Kategoria: Rynek bankowy
Bankowość pod okiem Allaha

Jak rozwijał się kryzys 2007-2009 - infografika, kalendarium

Kategoria: Polityka pieniężna
Jak rozwijał się kryzys 2007-2009 - infografika, kalendarium

Łosoś nie zastąpi ropy. Norwegia w kryzysie

Kategoria: Wskaźniki ekonomiczne
Łosoś nie zastąpi ropy. Norwegia w kryzysie

Pracownicy widmo, czyli jak komputery wynajmują ludzi do prostych prac

Kategoria: Trendy gospodarcze
Pracownicy widmo, czyli jak komputery wynajmują ludzi do prostych prac