Ukraina potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa

Ukraina potrzebuje solidnej obrony i silnego wojska, a także wymaga gwarancji bezpieczeństwa od swoich sojuszników – uważa Barry J. Eichengreen, amerykański ekonomista i historyk gospodarczy.

 

„Obserwator Finansowy”: Odbudowa Ukrainy to sednem sprawy. Ale czy jest ona w ogóle wyobrażalna bez ostatecznego rozwiązania konfliktu z Rosją? Czy możliwe jest osiągnięcie stanu definitywnego zakończenie konfliktu, biorąc pod uwagę potencjał Rosji?

Barry J. Eichengreen: Istotne jest co rozumiemy przez „definitywne zakończenie”. Ukraina potrzebuje gwarancji bezpieczeństwa i poczucia się pewnie. Inwestorzy muszą być przekonani, że jest zabezpieczona przed dalszymi atakami ze strony Rosji. Ale czy to jest „definitywne zakończenie”? Czy oznacza to, że przyjazne relacje lub przyzwoite relacje między Rosją a Ukrainą zostaną przywrócone lub że wszystkie spory terytorialne zostaną rozwiązane? Niekoniecznie. Myślę, że to ostatnie jest wyjątkowo trudne do osiągnięcia ze względu na bardzo wysoko postawioną poprzeczkę. Ale bezpieczeństwo dla Ukrainy – w ramach którego jej obrona jest silna, a Rosja jest powstrzymywana od kolejnych prób agresji – jest możliwe i wystarczy do odbudowy oraz ożywienia gospodarczego.

Ale co powinno się stać, aby zapewnić taki stan? To znaczy, co należy zrobić lub jakie zmiany powinny nastąpić w Rosji, aby stworzyć możliwość przywrócenia przyjaznych relacji między Rosją a Ukrainą?

Jestem ekonomistą, a nie politologiem czy strategiem wojskowym. Uważam, że Ukraina potrzebuje solidnej obrony i silnego wojska, jako warunku dla zdrowej gospodarki, a także wymaga gwarancji bezpieczeństwa od sojuszników. Zatem i Unia Europejska, i Stany Zjednoczone muszą zapewnić Ukrainę, że będą jej sojusznikami długofalowo, a nie tylko w 2023 r. lub do następnych wyborów prezydenckich w USA.

Aby w pełni zrekonstruować Ukrainę i przywrócić jej dobre warunki gospodarcze, potrzebujemy zintegrowanej Europy i solidarnego międzynarodowego wsparcia. Chciałbym jednak wspomnieć o amerykańskim ekonomiście Nourielu Roubinim, zwanym „Doctor Doom” (Doktorem Zagładą), który przewidział kryzys finansowy już 15 lat temu. Powiedział, że możemy spodziewać się długiej i głębokiej, globalnej recesji. Jak może to wpłynąć na szanse Ukrainy na odbudowę ze zniszczeń wojennych w ciągu kilku lat?

Nouriel jest moim przyjacielem i kolegą z branży, był także moim studentem przez krótki okres w latach 80. XX w., kiedy byłem młodym profesorem, a on był jeszcze młodszym absolwentem studiów licencjackich. Zrobił wielką karierę prowadząc badania, a także odgrywając rolę „Doktora Zagłady” i przewidując, że wkrótce nastąpi straszny kryzys. Mieliśmy serię poważnych kryzysów, więc kilka razy miał rację, ale przewidział także kryzysy, które nie miał miejsca. Myślę więc, że aktualne mroczne prognozy mogą być przesadzone. Istnieje wiele pozytywnych wydarzeń wpływających na globalną gospodarkę – od wzrostu rynków wschodzących po rozwój nowych technologii. I jeśli uda nam się sprostać wyzwaniom związanym ze zmianami klimatu, stawimy czoła wyzwaniom finansowym i podołamy wyzwaniom politycznym w kraju oraz na arenie międzynarodowej. To jest nadzieja na lepszą przyszłość. Mam wiele szacunku dla Nouriela, ale nie należę do jego obozu „Doom and Gloom”. Zakładam bowiem, że recesje i ta w Stanach Zjednoczonych, i ta w Europie, która rozpoczęła się w Niemczech, będą stosunkowo krótkie i łagodne.

Czy idee ordoliberalizmu miały jakikolwiek dobry wpływ na okres powojennej odbudowy Niemiec. Czy porządek liberalny miał duży wpływ na zjawisko Wirtschaftswunder w Niemczech.

Nie użyłbym terminu „ordoliberalizm”, ponieważ myślę, że te „izmy” oznaczają różne aspekty i różne rzeczy dla różnych ludzi. I to nie tylko „ordoliberalizm”, ale także „socjalizm”, „komunizm” lub cokolwiek. To, na czym skorzystały Niemcy, zwłaszcza w trzeciej dekadzie XX w., kiedy miały swój cud gospodarczy i tak skutecznie podniosły się po II wojnie światowej, było połączeniem rynku i rządu. Miały społeczną gospodarkę rynkową, więc potrzebowały wpływowych ludzi, którzy wskazywali na silne strony rynku. Jednocześnie inne osoby pokazywały zalety koordynowania działalności gospodarczej przez rząd.  Powojenne Niemcy Zachodnie właśnie w wyniku tych różnych ideologii uzyskały mieszaną gospodarkę, obejmującą i rząd, i rynek, co bardzo dobrze im zrobiło.

 

Rozmawiał Grzegorz Jeż

Otwarta licencja


Tagi