Autor: Jacek Suder

Specjalista w Wydziale Analiz Rynków Finansowych NBP

Strukturalne zmiany na rynku ropy naftowej

Konsekwencją wstrząsów popytowo-podażowych ostatnich lat są ograniczenia inwestycji naftowych, co może jeszcze silniej komplikować sytuację rynkową i wzmacniać kryzys energetyczny.
Strukturalne zmiany na rynku ropy naftowej

(©Envato)

W grudniu 2022 roku weszły w życie unijne sankcje, które zakazały eksportu nieprzetworzonej ropy naftowej z Rosji drogą morską. Doprowadziło to do konieczności ograniczenia lub przekierowania większości dotychczasowego eksportu rosyjskiego surowca przesyłanego do Europy. Jednocześnie wprowadzono przez grupę państw należących do Unii Europejskiej (UE) i wspólnoty państw G7 (w tym USA, Kanady i Japonii), mechanizm górnego ograniczenia cenowego (price cap) na zakup rosyjskiej ropy naftowej, transportowanej drogą morską do krajów trzecich. W konsekwencji, od wyżej wymienionej daty, przedsiębiorstwa naftowe wykorzystujące w prowadzonej działalności rosyjski surowiec będą mogły go dalej kupować, jeśli jego cena będzie równa bądź niższa niż 60 USD/b (poziom ten ma być co pewien czas aktualizowany do panujących warunków rynkowych). Dodatkowo, jeśli strony transakcji zaakceptują warunki cenowe umowy, to europejskie firmy będą mogły również świadczyć dla takich podmiotów usługi transportowe, finansowe czy ubezpieczeniowe. Stanowi to bardzo dotkliwe ograniczenie prawne dla rosyjskich spółek naftowych, ponieważ przedsiębiorstwa europejskie posiadają około 40 proc. globalnej floty statków transportowych. Co więcej, przed rozpoczęciem inwazji Rosji na Ukrainę świadczyły usługi ubezpieczenia dla 85 proc. wszystkich rosyjskich transportów surowca.

Niekwestionowana królowa rosyjskich surowców

W odpowiedzi na nałożone sankcje gospodarcze władze rosyjskie zakomunikowały, że nie będą sprzedawać ropy naftowej krajom, które będą stosować się do wyznaczonego pułapu cenowego. Warto jednak podkreślić, że obecne ceny rosyjskiej ropy Urals znajdują się poniżej wyznaczonego ograniczenia cenowego. Dyferencjał pomiędzy cenami ropy Brent i Urals na początku 2023 r. wynosił około 21 dol. za baryłkę (Wykres). Przed inwazją na Ukrainę te różnice zwykle wahały się w okolicach 2 USD/b.

W rezultacie, jeżeli wprowadzone obostrzenia będą przestrzegane to mogą doprowadzić do znaczącego zmniejszenia przychodów finansowych Rosji, która uzyskiwała ponad połowę środków budżetowych ze sprzedaży paliw i nieprzetworzonej ropy naftowej (wg agencji Bruegel od 2006 roku ponad 60 proc. dochodów budżetowych Rosji pochodziło ze sprzedaży węglowodorów, przy czym udział ropy naftowej był około pięciokrotnie większy niż gazu ziemnego). Powinno to przełożyć się również na ograniczenie możliwości prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie.

Jak na razie działania militarne podejmowane na terytorium Ukrainy nie wskazują na szybkie zakończenie wojny. Wpływa to na przekształcenia rynku ropy naftowej, które będą miały wpływ na funkcjonowanie rynku surowca w dłuższym okresie. Jedną z konsekwencji zachodzących zmian są przekształcenia dokonujące się w globalnej strukturze rafinerii ropy naftowej.

Jedną z konsekwencji zachodzących zmian są przekształcenia dokonujące się w globalnej strukturze rafinerii ropy naftowej.

Do tej pory Rosja wysyłała znaczą część swojej produkcji ropy naftowej bezpośrednio do krajów europejskich. W 2021 roku kraje UE importowały z Rosji około 3 mln b/d (tj. ok. 45 proc. całkowitego eksportu ropy z Rosji). Było to uzasadnione kwestiami geograficznymi – bliskością wydobycia surowca w relacji do obszarów zbytu – jak i kwestiami ekonomicznymi – przesył surowca rurociągami jest stosunkowo szybszy i tańszy, w porównaniu do transportu morskiego. W rezultacie kraje europejskie dostosowywały strukturę budowanych rafinerii pod właściwości fizykochemiczne rosyjskiego surowca, tj. ropy naftowej o średniej zawartości siarki (1,48 proc.) i cechującej się średnią gęstością (30,6° API).

Problemy europejskich rafinerii

Wybuch pandemii COVID-19 w 2020 roku doprowadził do bardzo silnego spadku globalnego popytu na ropę naftową. Przełożyło się to na ograniczenie działalności lub zamknięcie części mniej rentownych rafinerii. Proces ten postępował także ze względu na odwrót rozwiniętych państw od zużycia węglowodorów w kierunku zwiększonej ochrony klimatu. W tym celu kraje tzw. Zachodu  blokowały wydatkowanie środków finansowych na inwestycje przeznaczone na budowę nowych projektów naftowo-gazowych. Popierały natomiast wydatkowanie środków na rozwój odnawialnych źródeł energii. Również atak militarny Rosji na Ukrainę i późniejsze wprowadzenie ograniczeń w możliwości zakupu rosyjskiego surowca spowodowały dla rafinerii, głównie znajdujących się w Europie, dodatkowe trudności. Musiały one poszukiwać dostaw ropy naftowej z innych kierunków, a w przypadku braku odpowiednich gatunków surowca zmieniać proces rafinacji lub dostosować rafinerię do nowego gatunku ropy.

Kto surowcami wojuje…

Kraje europejskie zaczęły zastępować rosyjską ropę surowcem pochodzącym m.in. ze Stanów Zjednoczonych czy też z krajów Afryki, który jest lżejszy niż rosyjski gatunek ropy Urals. Takie gatunki są lepsze do maksymalizacji wytwarzania benzyny niż oleju napędowego, co wiąże się ze zmianą modelu produkcyjnego rafinerii w długim terminie, i skutkuje wzrostem trudności w pozyskaniu wystarczającej ilości oleju napędowego. Stanowi to poważny problem, gdyż ten rodzaj paliwa jest wykorzystywany w globalnej gospodarce m.in. do napędzania maszyn budowlanych, ciężarówek, autobusów, statków czy pociągów, ale również może służyć do ogrzewania domów. Dla przykładu, od 2020 roku w samych tylko Stanach Zjednoczonych moce rafineryjne obniżyły się o ponad 1 mln b/d, a zapasy oleju opałowego i napędowego na przełomie 2022/2023 r. były najniższe w historii. W rezultacie ceny oleju opałowego pod koniec 2022 roku były o 70 proc. wyższe w relacji do 10-letniej średniej (Wykres ).

Dlatego też administracja prezydenta J. Bidena pod koniec 2022 roku, pod wpływem braków wymienionych gatunków paliw na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, rozważała konieczność nałożenia na koncerny naftowe obowiązku magazynowania większej ilości paliw. Analizowano również możliwość wprowadzenia ograniczeń eksportowych na produkty naftowe, jednak eksperci rynkowi przestrzegali, że takie rozwiązania mogłyby przynieść odwrotny skutek do zamierzonego tj. podnieść ceny paliw w północno-wschodnich Stanach Zjednoczonych, które są silnie uzależnione od importu.

Lekką ulgę w tym procesie mogą natomiast przynieść zmiany zachodzące głównie w krajach azjatyckich. W tym regionie świata przybywa bowiem nowych zdolności rafineryjnych. Według szacunków agencji Rystad Energy do końca 2025 roku przybędzie ich wśród państw azjatyckich o ok. 3 mln b/d, a w krajach Bliskiego Wschodu o ponad 2,2 mln b/d (Wykres). Pod względem państw w procesie tym przodują Chiny oraz Kuwejt.

Wzrost kosztów handlu ropą naftową

Istotną zmianą są także rosnące koszty handlu surowcem, w tym kwestie utrzymywania wyższej płynności w celu dokonywania transakcji.

Rozpoczęcie wojny w Ukrainie wymusiło na Rosji znalezienie nowych rynków zbytu i konieczność eksportowania surowca na zdecydowanie większe odległości. Dla przykładu dostarczenie ładunku do Indii przez tankowce przewożące rosyjską ropę jest czterokrotnie dłuższe w porównaniu do wcześniejszych tras realizowanych do Holandii lub też aż 10 razy dłuższe, niż gdy surowiec był przewożony do portu w Gdańsku. W konsekwencji nowa baza rosyjskich klientów wymagała udzielania dużych rabatów na zakup surowca i jednocześnie zapewnienia dobrze funkcjonującego pod względem logistycznym łańcucha dostaw. Z tego też powodu rośnie flota rosyjskich tankowców znajdujących się w tzw. „szarej strefie”. W tym kontekście zaobserwowano wzrost zainteresowania zakupami statków typu Aframaxes, tj. mniejszych międzynarodowych tankowców zdolnych do przewozu ok. 650 – 750 tys. baryłek ropy naftowej.

Rynek szczególnie poszukuje tego typu statków ze zdolnościami do łamania lodu. Ich cena w porównywaniu do ubiegłego roku wzrosła dwukrotnie. Jednocześnie niewystarczająca gotowość Rosji do przesyłania produkowanego surowca na większe tankowce powoduje również, że część paliw jest transportowana przez mniejsze statki na otwarty ocean, gdzie dochodzi do jego przeładunku (dla przykładu Morze Bałtyckie nie jest bowiem przystosowane do transportu surowców przez tzw. supertankowce; jednocześnie nałożone sankcje zabraniają dokonywania takiego przeładunku na wodach państw europejskich).

Rosyjska ropa i gaz w odwrocie

Sankcje nałożone na Rosję skutkowały także szybkim rozwiązaniem długoterminowych umów handlowych na dostawy surowców energetycznych. Rosjanie utracili również swój status niezawodnego partnera handlowego dostarczającego surowce energetyczne (jedne z największych trudności z tego tytułu przeżywają Niemcy, którzy silnie uzależnili marżowość swojej gospodarki od tanich dostaw surowców z Rosji). Zdaniem analityków tendencja ta nawet w przypadku osiągnięcia w niedalekim terminie pokoju w wojnie z Ukrainą nie doprowadzi do odwrócenia kierunku zachodzących zmian.

Czynnikiem wpływającym na rosnące koszty handlu jest także konieczność utrzymywania wyższych środków finansowych ze względu na ograniczoną płynność na rynkach towarowych i rosnące ryzyko rynkowe. Rosnące ceny towarów wywołane chaosem w łańcuchach dostaw (zarówno z powodu pandemii COVID-19, jak i wojny w Ukrainie), pomogły z jednej strony w osiągnięciu rekordowych zysków przez domy handlowe i spółki naftowe, ale z drugiej strony duże dzienne wahania cen stały się z czasem istotnym problemem, ponieważ coraz większa grupa giełd i brokerów towarowych żądała coraz większej ilości gotówki do zabezpieczania zawieranych transakcji. Według danych agencji Bloomberg w 2022 roku wartość udzielonych pożyczek na zakup surowców wyniosła 65 miliardów dolarów i była o 16 proc. większa niż w całym 2021 roku, i jednocześnie największym poziomem od 2009 roku, to jest od momentu rozpoczęcia zbierania danych (Wykres ).

W konsekwencji zmusiło to niektórych inwestorów do zmniejszenia ekspozycji na rynek lub po prostu mniejszego zabezpieczenia, aby zapobiec nagłemu załamaniu płynności.

Dokonano także poluzowanie wcześniej wprowadzonych sankcji gospodarczych dla innych państw, których celem było zastąpienie rosyjskiej produkcji, czego przykładem jest Wenezuela.

Państwa wprowadzające sankcje gospodarcze na Rosję obawiały się, że utrata wolumenu produkcyjnego z tego kraju będzie skutkować wzrostem globalnej ceny ropy naftowej, co ograniczy skutki gospodarcze dla Rosji. Dlatego też Stany Zjednoczone, próbując złagodzić niedobory wolumenu ropy naftowej o podobnych właściwościach fizykochemicznych, zdecydowały się na złagodzenie wcześniej wprowadzonych sankcji gospodarczych na sektor naftowy w Wenezueli. W rezultacie przedsiębiorstwo naftowe Chevron uzyskało licencję administracji prezydenta Stanów Zjednoczonych na wznowienie wydobycia surowca w kraju z Ameryki Południowej. Spółka ta może również realizować inwestycje naftowe potrzebne do zwiększenia wydobycia ropy naftowej. W tym miejscu warto podkreślić, że Wenezuela posiada warunki do zwiększenia wydobycia, ponieważ posiada największe na świecie złoża surowca.

Postępujący proces odejścia od węglowodorów m.in. w Europie czy w USA powodował również ograniczenie inwestycji naftowych, co w konsekwencji może jeszcze silniej komplikować sytuację rynkową i wzmacniać kryzys energetyczny.

Postępujący proces odejścia od węglowodorów m.in. w Europie czy w USA powodował również ograniczenie inwestycji naftowych, co w konsekwencji może jeszcze silniej komplikować sytuację rynkową i wzmacniać kryzys energetyczny.

W ostatnim czasie sektor naftowy, mimo utrzymywania się relatywnie wysokich cen ropy naftowej, nie dokonywał większych inwestycji. Dlatego najprawdopodobniej dostosowania rynkowe nastąpią od strony popytowej – wysokie ceny surowców doprowadzą do przywrócenia równowagi rynkowej.

Gospodarka, polityka klimatyczna i tanie źródła energii

Co istotne, brak podejmowania nowych inwestycji nie wynikał z braku środków czy też dostępu do finansowania. Największe w ujęciu globalnym spółki naftowe zarobiły bowiem w okresie od kwietnia do września 2022 r. ponad 100 mld dol. Mimo tak dużych dochodów nie dokonały jednak zmian w zatwierdzonych wcześniej planach wydatkowych. Dodatkowe dochody przeznaczyły natomiast na wypłatę dywidend i odkup akcji własnych. Wynikało to z wysokiej presji ze strony akcjonariuszy, by zachować oszczędności.

Na ograniczenie wydatków inwestycyjnych zdecydowały się również kraje w Zatoce Perskiej, które swoją decyzję uzasadniają rosnącymi stopami procentowymi. W rezultacie kraje te na czele z Arabią Saudyjską i ZEA zaciągnęły pożyczki i wyemitowały obligacje o wartości 17,1 mld dol., co stanowi zaledwie połowę kwoty wyemitowanej w 2021 r. Ogólnie zatem przemysł naftowy zaczyna podążać za doktryną, że świat osiągnie w najbliższym czasie szczytowe zapotrzebowanie na ropę naftową, po czym dojdzie do sukcesywnego spadku popytu.

W rezultacie wszystkie te czynniki (za wyjątkiem dopuszczenia do zwiększania wydobycia Chevronu w Wenezueli) powinny przełożyć się w średnim terminie na wzrost cen ropy naftowej. Jak na razie nie widać jednak tej tendencji w prognozach. Według agencji Bloomberg na koniec br. cena ropy Brent wyniesie 87,50 USD/b, podczas gdy na koniec 2022 r. wyniosła 86 USD/b.

 

Artykuł wyraża prywatne poglądy autora, a nie oficjalne stanowisko NBP.

(©Envato)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Wpływ decyzji grupy OPEC+ na globalny rynek ropy naftowej

Kategoria: Trendy gospodarcze
Na początku kwietnia br. wybrane państwa wchodzące w skład grupy OPEC+ zapowiedziały, że dobrowolnie zmniejszą ilość produkowanej ropy naftowej. W rezultacie inwestorzy oczekują, że cięcia produkcji ropy naftowej spowodują wyraźne zacieśnienie rynku w najbliższych miesiącach.
Wpływ decyzji grupy OPEC+ na globalny rynek ropy naftowej

Kryzys na rynku gazu ziemnego i prognozy na przyszłość

Kategoria: Trendy gospodarcze
Agresja Rosji na Ukrainę i kolejno nakładane pakiety sankcji gospodarczych na Rosję przez kraje UE oraz narastający w Europie kryzys energetyczny i gazowy 2022 r. zmusiły wiele europejskich państw do podjęcia działań na rzecz dywersyfikacji dostaw i rozwoju infrastruktury do importu LNG. Unia Europejska stanęła więc przed wyzwaniem luki podażowej powstałej po rezygnacji z dostaw gazu z Rosji.
Kryzys na rynku gazu ziemnego i prognozy na przyszłość

Paliwa z Rosji na cenzurowanym

Kategoria: Trendy gospodarcze
Przez dziesięciolecia Rosja była dla Polski dominującym dostawcą ropy naftowej, gazu ziemnego, produktów naftowych oraz węgla. Już po roku od rozpoczęcia rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie Polska przestała jednak importować z Rosji najważniejsze surowce energetyczne. Zostały one zastąpione przez paliwa pochodzące z innych krajów. Dane statystyk handlu zagranicznego wskazują, że przedmiotem importu z Rosji pozostał obecnie tylko gaz LPG.
Paliwa z Rosji na cenzurowanym