Autor: Katarzyna Zarzecka

Autorka specjalizuje się w międzynarodowych stosunkach gospodarczych i w problematyce społecznej z perspektywy ekonomicznej

Potencjał afrykańskiego rolnictwa

W powszechnej opinii panuje stereotyp Afryki jako bezgranicznej pustyni, na której nic nie rośnie. Kontynent, gdzie znajduje się 60 proc. nieuprawnych gruntów ornych na świecie jest jednak w stanie sam się wyżywić.
Potencjał afrykańskiego rolnictwa

(©Envato)

Od początku XX wieku Wyspy Świętego Tomasza i Książęca stały się jednym z liderów w produkcji kakao, pokonując między innymi Meksyk i Brazylię – importowali go najwięksi czekoladowi potentaci z Europy i Stanów Zjednoczonych. Od tego czasu niewiele się zmieniło – aktualnie to Wybrzeże Kości Słoniowej (43 proc.) i Ghana (20 proc.) są największymi producentami ziaren kakaowca, a łącznie Afryka odpowiada za 81 proc. wszystkich upraw (ICCO, sezon 2020/2021).

Jak kluczowe dla globalnych łańcuchów dostaw są uprawy z Afryki najlepiej obrazuje guma arabska. Ma formę stwardniałej substancji wyciekającej z drzew akacjowych. Jest powszechnie wykorzystywana do bezalkoholowych napojów, słodyczy, w farmacji czy kosmetykach.

Sudan jest tu dominującym producentem. W wyniku wybuchu wojny domowej w tym kraju zostały zatem zagrożone biznesy w innych częściach globu. Z powodu konfliktu, Coca Cola i Pepsico zaczęły gromadzić zapasy gumy arabskiej, a sam handel tym produktem de facto ustał (źródła Reuters). Guma arabska jest na tyle kluczowym surowcem, że przy nakładaniu w przeszłości sankcji na Sudan gumę wyłączano. Można by rzec, że nikt tak nie liczy na zawarcie pokoju w Sudanie, jak największe korporacje amerykańskie.

Istnieje tzw. Pas Gumy rozciągający się od Mauretanii i Senegalu po Sudan, Erytreę, Somalię, Kenię oraz Tanzanię. UNCTAD upatruje w produkcji tego surowca szansy dla rozwoju państw Sahelu. Ważne jest także dla tych krajów przetwórstwo gumy, co obecnie jest nie wykorzystywane (dominuje na tym rynku Francja), a mogłoby stworzyć nowe miejsca pracy i wspomóc rozwój gospodarki.

Afryka znana jest również z produkcji kawy, której łączny eksport wynosił 2,42 mld dol. z całkowitej wartości 36 mld dol. w 2021 r. (dane OEC). Dominujące tu kraje to Etiopia, Uganda i Kenia. W przypadku herbaty, choć większość eksportu przypada na Azję, to Kenia (14,7 proc.); w obrocie tym towarem wyprzedzają ją tylko Indie i Sri Lanka (OEC, 2021 r.). Sudan z kolei jest trzecim największym eksporterem orzechów ziemnych na świecie (11,7 proc.), wyprzedzając tym samym Stany Zjednoczone. Do wpływowych graczy na rynku rolnym zaliczyć można też Senegal i Egipt (OEC, 2021 r.). Wybrzeże Kości Słoniowej jest trzecim co wielkości eksporterem na świecie kauczuku (9,53 proc. za 2021 OEC).

Brak uniwersalnego rozwiązania

Kontynent afrykański liczy 54 państwa różniące się poziomem zamożności, stabilnością polityczną, czy wreszcie położeniem w różnych strefach klimatycznych i odmiennych warunkach geograficznych. W celu lepszych analiz tak dużej odmienności, w tym pod względem ekonomicznym, Afrykę dzieli się na północną, wschodnią, zachodnią, środkową i południową.

Podział ten odzwierciedla integracyjne inicjatywy ekonomiczne państw regionów, a także organizacji zrzeszających producentów rolnych skupiających się pod Panafrican Farmers’ Organisation.

Zobacz również:
https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/nowy-wyscig-o-afryke/

Większość populacji kontynentu żyje na terenach wiejskich, a to właśnie na nich pojawia się też problem skrajnego ubóstwa, w tym głodu. W Afryce 20,2 proc. populacji było narażonych na głód w 2021 r. wobec 9.1 proc. w Azji. Różnice pojawiają się również w regionach: w Północnej Afryce jest to 6,9 proc., Południowej 9,2 proc, ale już w Środkowej 32,8 czy Wschodniej 29,8 (FAO, „The State of Food Security and Nutrition in the World 2022”).

Udział rolnictwa w gospodarce krajów afrykańskich jest znaczący. Rolnictwo ma największe przełożenie na PKB w Afryce Wschodniej i Zachodniej, a najmniejsze w Północnej i Południowej. Uwzględniając cały kontynent, jest to jeden z najwyższych udziałów tego sektora w gospodarce na świecie.

Różnorodność, w tym przyrodnicza, z jednej strony jest walorem, z drugiej stanowi wyzwanie, gdyż jest niemożliwością stworzenie jednego odgórnego programu dla sektora rolnego całego kontynentu.

Wyzwania

Jedną z podstawowych słabości afrykańskiego rolnictwa jest brak efektywnego wykorzystania zasobów naturalnych. Wyliczenia Grupy Afrykańskiego Banku Rozwoju w „African Economic Outlook 2023” dowodzą, że wartość dodana na hektar gruntów rolnych na kontynencie wynosi zaledwie 37 proc. globalnej średniej, co jest najniższym wynikiem na świecie. Autorzy raportu widzą także potencjał w wykorzystaniu dużych połaci ziemi pod uprawy, bez konieczności wylesiania m.in. w Kongo. Nie bez przyczyny, fraza, że 60 proc. nieuprawianych gruntów ornych na świecie znajduje się w Afryce, powtarzana jest przez wszelkie raporty i ekspertów.

Inną charakterystyczną cechą tego sektora jest fakt, że część ziem uprawnych jest dzierżawiona przez zagraniczne podmioty spoza Afryki, co zmniejsza ilość produktów dostępnych na lokalnym rynku.

Jedną z przyczyn niewielkich zbiorów na hektar jest niskie nawożenie, co jest często spowodowane brakiem środków na zakup nawozów. Ograniczone jest też wdrażanie rozwiązań technologicznych w rolnictwie, co zamyka koło.

Zobacz również:
https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/odpowiedzialne-inwestowanie-w-sektorze-pierwszym-gospodarki-regulowanie-land-grabbingu/

Kredyty komercyjne są drogie i często trudno dostępne, a większość firm działających w sektorze rolnym to małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) z niewielkim zabezpieczeniem. Jednocześnie rolnictwo posiada jeden z najmniejszych udziałów inwestycji wśród innych sektorów gospodarki (np. ze względu na małą skalę projektów i trudności z ich wyceną, co utrudnia inwestowanie). Większość środków finansowania prywatnego skupia się na energetyce, choć jak podkreśla „African Economic Outlook 2023”, rozwój rolnictwa jest kluczowy dla „zielonego” wzrostu.

Jednym z wyzwań dla rolników jest dostarczenie swoich produktów na rynek przez słabą infrastrukturę lub jej brak. Duży procent z inwestycji tego segmentu nie zostaje ukończony, niektóre źródła podają, że nawet 80 proc. kończy się niepowodzeniem. Dotyczy to także magazynów do przechowywania zbiorów. Ich niedobór sprawia, że wyprodukowane rośliny ulegają zepsuciu.

Przebudzenie

Kryzys zbożowy związany z pełnoskalową agresją Rosji na Ukrainę był szeroko omawiany z perspektywy europejskiej. Wskazywano na negatywne implikacje dla społeczeństw uzależnionych od importu pszenicy (link). Kryzys może stać się przebudzeniem i otwarciem się na nowe możliwości w Afryce.

Zobacz również:
https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/wojna-na-ukrainie-w-oczach-panstw-maghrebu/

Choć temat głodu i niedożywienia pojawia się regularnie na wokandach, to od 2022 r. można zaobserwować zwiększoną częstotliwość i większą konkretyzację sposobów zmiany status quo. Kwestia bezpieczeństwa żywnościowego i samowystarczalności Afryki należały do głównych tematów na jednym z najważniejszych wydarzeń ekonomicznych na kontynencie, m.in. na Africa Investment Forum 2022. Jest wiele do zrobienia, gdyż Afryka sprowadza rocznie 85 proc. żywności o wartości 35 mld dol.

Rozwiązania

Instytucjami zajmującymi się transformacją sektora rolnego jest Unia Afrykańska (UA), Grupa Afrykańskiego Banku Rozwoju czy FAO. Unia skupia szereg działań na szczeblu państwowym. Największym projektem Unii na rzecz rolnictwa afrykańskiego jest wieloletni program CAADP (Comprehensive African Agricultural Development Programme), będący częścią Agendy 2063. W jego ramach państwa zobowiązały się do przeznaczania minimum 10 proc. krajowych budżetów na rozwój tego sektora i obszarów wiejskich w Afryce. Rozwój rolnictwa podniesie dynamikę wzrostu gospodarczego na kontynencie, a tym samym złagodzi problem głodu i niedożywienia.

Afryka nie jest bezczynna w kwestii zboża. Przeprowadzane są inicjatywy, m.in. przez FAO, zwiększające uprawy prosa (obejmuje ono wiele gatunków roślin z tego rodzaju, „Africa’s millets super foods”), które nie tylko mają pomóc w wyżywieniu populacji, ale też być odpowiedzią na zmiany klimatu. Co więcej, ogłoszono 2023 rok Międzynarodowym Rokiem Prosa (International Year of Millets 2023). FAO postrzega w tym zbożu duży potencjał dla transformacji rolnictwa ze względu na duże wartości odżywcze, niski indeks glikemiczny, brak glutenu, czy odporność na zmiany klimatu i zasoby naturalne. Proso może być uprawiane w niesprzyjających warunkach i przy minimalnych nakładach. Warto podkreślić, że proso obejmuje kilkaset gatunków. W przeszłości proso, będące jedną z pierwszych udomowionych roślin, zostało wyparte przez inne zboża, jak pszenica. Działania te mają wpłynąć na zmianę diety społeczeństw.

Zobacz również:
https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/team-europe-europejska-druzyna-dla-globalnego-rozwoju/

Kolejną istotną inicjatywą FAO w Afryce jest program „Jeden kraj, jeden produkt priorytetowy” (One Country One Priority Product, OCOP). Organizatorzy wyjaśniają, że „celem OCOP jest promowanie rozwoju rolnictwa poprzez identyfikację i nadanie priorytetu jednemu specjalnemu produktowi rolnemu w każdym kraju, który ma potencjał w zakresie zielonego rozwoju.” W ramach inicjatywy zidentyfikowano 17 specjalnych produktów rolnych (Special Agriculture Products, SAPs) na kontynencie, a 27 krajów afrykańskich do końca zeszłego roku zgłosiło się do udziału. Dla przykładu w Kamerunie i Malawi są to banany, w Sierra Leone i Togo ryż, w Rwandzie i Beninie miód, czy sorgo w Południowym Sudanie i Somalii. W ramach inicjatywy dostarczane jest wsparcie techniczne i pomoc w mobilizacji zasobów w zaangażowanych krajach, począwszy od samej produkcji po przechowywanie, przetwarzanie i marketing.

Innym wielkim projektem obejmującym obszar 11 państw mającym na celu rozwój rolnictwa i walkę ze zmianami klimatycznymi (głównie pustynnieniem) jest Great Green Wall.

Przyspieszenie zmian i pogłębienie współpracy ma przynieść wdrażanie Afrykańskiej Kontynentalnej Strefy Wolnego Handlu (AfCFTA). Ma ona nie tylko wspomóc obrót płodami rolnymi, ale też przetwórstwo w regionie, co długofalowo ograniczy uzależnienie od gotowych produktów spoza kontynentu. Jednakże bez infrastruktury nadal będą uwidaczniać się problemy z integracją.

Wśród ekspertów, decydentów i instytucji międzynarodowych jest zgodność, że Afryka jest w stanie wyżywić się sama. Posiada zasoby do produkcji towarów, które są obecnie importowane spoza kontynentu. Przykłady z początku artykułu pokazują, że wszystko jest możliwe i w każdej strefie klimatycznej, jeśli dostosujemy uprawę do warunków i będzie zależało na niej decydentom.

Transformacja jest możliwa, uwzględniając długoterminowe finansowanie i przedstawione inicjatywy. Rozwiązanie problemów z jakimi mierzy się rolnictwo wpłynie na inne gałęzie gospodarki, a także poziom edukacji i społecznego rozwoju krajów. Może okaże się, że wojna w Ukrainie, która zaburzyła cały system żywnościowy w Afryce, stanie się impulsem do pogłębionych i przyspieszonych strukturalnych zmian.

 

Poglądy wyrażone w publikacji są poglądami osobistymi autorki i nie wyrażają oficjalnego stanowiska instytucji, w której jest zatrudniona.

(©Envato)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Nowy wyścig o Afrykę

Kategoria: Trendy gospodarcze
Inwazja Rosji na Ukrainę spowodowała wzrost znaczenia relacji Chin, USA i Rosji z Afryką. Supermocarstwa chcą mocniej wspierać rozwój afrykańskich państw. W tle tego geopolitycznego wyścigu o wpływy są przede wszystkim tamtejsze rynki zbytu i surowce.
Nowy wyścig o Afrykę

Codex Alimentarius a bezpieczeństwo żywności

Kategoria: Trendy gospodarcze
Bezpieczeństwo żywnościowe – jako już problem globalny - jest przedmiotem prac organizacji międzynarodowych. Doskonalenie programów w zakresie tworzenia norm żywnościowych ma na celu ochronę zdrowia konsumentów i zapewnienie uczciwych praktyk w obrocie żywnością
Codex Alimentarius a bezpieczeństwo żywności

Wojna w Ukrainie i jej wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe na świecie

Kategoria: Trendy gospodarcze
Niewątpliwie wojna w Ukrainie ma wielowymiarowy wpływ na gospodarkę światową, która już przed jej wybuchem została osłabiona przez kryzys gospodarczo-zdrowotny spowodowany pandemią COVID-19 oraz postępujące zmiany klimatu. Impas na wschodzie Europy oddziałuje na pozostałe kraje globu poprzez trzy kanały transmisji, tj. rosnące ceny żywności, wzrastające ceny energii i zaostrzające się warunki finansowe.
Wojna w Ukrainie i jej wpływ na bezpieczeństwo żywnościowe na świecie