Łańcuchy dostaw, handel a inflacja

W artykule opisujemy procedurę umożliwiającą zrozumienie przyczyn wysokiej inflacji: oddzielamy wpływ wstrząsów po stronie popytowej od efektu wstrząsów po stronie podażowej. Efekty inflacyjne wstrząsów po tych dwóch stronach wzajemnie się uzupełniają: skutki bodźca popytowego są większe w warunkach ograniczonej podaży. To zaś sugeruje, że optymalna polityka kontrolowania inflacji powinna uwzględniać kontekst globalny oraz interakcję popytowej i podażowej strony gospodarki.
Łańcuchy dostaw, handel a inflacja

(©Envato)

Pandemia COVID-19 spowodowała poważne zakłócenia w światowej gospodarce, skłaniając rządy do wdrożenia hojnych pakietów fiskalnych. Nieoczekiwanym tego skutkiem jest wysoka i uporczywa inflacja.

Pandemia COVID-19 uruchomiła, począwszy od wczesnych miesięcy roku 2020, serię wstrząsów gospodarczych. Po pierwsze, miliony ludzi dotkniętych chorobą nie były w stanie pracować. Po drugie, wprowadzono powszechne blokady gospodarcze mające ograniczyć liczbę zakażeń. Po trzecie, zamknięcie sektora usług spowodowało fundamentalne zmiany w strukturze popytu – odwrót od usług w kierunku towarów, a następnie powrót do usług z nastaniem ożywienia po ponownym otwarciu gospodarki. Po czwarte, rządy starały się zapobiec spowolnieniu gospodarczemu za pomocą szerokiej akcji fiskalnej. Połączony wpływ tych wstrząsów przełożył się na początkową głęboką globalną recesję i załamanie globalnego  handlu, po których – wraz z wprowadzeniem szczepionek i ponownym otwarciem gospodarek – nastąpiło szybkie odbicie; cała ścieżka przypominała literę „V”. Ciekawe, że zakłócenia w łańcuchach dostaw, które pojawiły się w 2020 roku na skutek wczesnych blokad, nasiliły się w fazie ożywienia i ponownego otwarcia gospodarki w 2021 roku.

Zakłócenia łańcuchów dostaw i strategie ich łagodzenia

Jednym z dolegliwych, a nieoczekiwanych skutków tego rozwoju wypadków jest uporczywa inflacja. W USA i strefie euro osiągnęła ona poziom niespotykany od czterdziestu lat. Dość powszechnie uznaje się, że pandemiczne wstrząsy i reakcja na nie władz zakłóciły równowagę podaży i popytu, co z kolei stworzyło obecnie obserwowane środowisko inflacyjne. Nadal jednak niewiele wiemy na temat tego, w jakim stopniu poszczególne wstrząsy przyczyniły się do wygenerowania obecnej inflacji.

Dość powszechnie uznaje się, że pandemiczne wstrząsy i reakcja na nie władz zakłóciły równowagę podaży i popytu, co z kolei stworzyło obecnie obserwowane środowisko inflacyjne.

W rosnącej liczbie publikacji starano się udzielić ilościowej odpowiedzi na to pytanie w odniesieniu do USA, stosując model ekonometryczny o postaci zredukowanej (np. Santacreu i La Belle 2022, Jordà i in. 2022 Shapiro 2022). Nasza najnowsza praca (di Giovanni i in. 2022) po raz pierwszy formalnie kwantyfikuje rolę wstrząsów popytowych i podażowych w wyjaśnianiu „inflacji covid” przy pomocy modelu strukturalnego. Mówiąc bardziej szczegółowo, stawiamy pytanie o to, jaka część inflacji obserwowanej w latach 2020-2021 w USA i strefie euro wynikała z czynników podażowych, a jaka również – lub – z popytowych. W badaniu wykorzystujemy wielosektorowy sieciowy model równowagi ogólnej opracowany przez Baqaee i Farhi (2022). Postanowiliśmy skupić się na latach 2020-2021, aby bardziej precyzyjnie wyizolować wpływ pandemii na inflację, nie łącząc go z wojną ukraińsko-rosyjską, która wpłynęła na światowe ceny żywności i energii.

Badanie zarówno USA, jak i strefy euro jest interesujące z kilku powodów. Po pierwsze, te wielkie gospodarki stanowią doskonałe laboratoria dla zastosowania modelu ze względu na dostępność danych dla obu obszarów. Po drugie, reakcja władz USA i strefy euro na wstrząsy była odmienna, co mogło skutkować różnym wpływem wstrząsów podażowych i popytowych na ostateczny poziom inflacji. Dlatego porównanie tych dwóch przypadków dostarcza interesujących spostrzeżeń, które władze mogłyby wziąć pod uwagę w przyszłości.

Model Baqaee-Farhi pozwala na dekompozycję czynników inflacji na trzy różne grupy wstrząsów:

  1. sektorowe wstrząsy podażowe, na przykład wywołane blokadami, które ograniczały podaż siły roboczej na różnych rynkach;
  2. sektorowe wstrząsy popytowe, spowodowane zmianami w strukturze koszyków konsumpcji zaobserwowanymi w czasie pandemii oraz;
  3. wstrząsy dla popytu zagregowanego wynikające z np. transferów rządowych, polityki pieniężnej albo oczekiwań co do przyszłej kondycji gospodarki.

Konstruujemy wersję z gospodarką otwartą, wykorzystując pracę Cakmakli i in. (2022) – w ten sposób uwzględniamy światową sieć handlu i produkcji łączącej sektory w poszczególnych krajach z globalnymi zależnościami międzygałęziowymi. Taka struktura pozwala nam zbadać wpływ zatorów w globalnych sieciach podaży na inflację.

Krajowy i zagraniczny wymiar inflacji

W modelu z jednym sektorem inflacyjne efekty wstrząsów dla zagregowanej podaży i zagregowanego popytu są jednoznaczne z punktu widzenia modelowania. W modelu wielosektorowym ich wpływ nie jest na pierwszy rzut oka jasny, ponieważ seria negatywnych branżowych wstrząsów podażowych zbiega się z pozytywnymi i negatywnymi branżowymi wstrząsami popytowymi, podobnymi do tych wywołanych przez pandemię. Poza tym negatywne sektorowe wstrząsy podażowe mogą ograniczać popyt w innych sektorach ze względu na powiązania międzygałęziowe. W takich warunkach nie jest jasne, czy pozytywne wstrząsy popytowe i negatywne wstrząsy podażowe mają w obu przypadkach działanie inflacyjne. W efekcie inflacja/deflacja w branżach może, choć nie musi, przekładać się na ogólny poziom inflacji całkowitej. Nasz wielosektorowy model umożliwia określenie wpływu presji cenowej w poszczególnych branżach, spowodowanych nierównowagą popytu i podaży, na ogólną inflację CPI.

Wykres ilustruje nasze najważniejsze wnioski.

Każdy słupek przedstawia poziom inflacji, który zaobserwowalibyśmy, gdyby w modelu uwzględnić jednocześnie wszystkie trzy wstrząsy, a także, gdy każdy ze wstrząsów uwzględnimy oddzielnie. Branżowe wstrząsy podażowe odpowiadały za mniej więcej jedną trzecią inflacji odnotowanej w Stanach Zjednoczonych w latach 2020-2021. Ten wynik sugeruje, że wstrząsy spowodowane ograniczeniami zaopatrzenia na poziomie branż – na przykład w mikroprocesory albo półprzewodniki – oraz wynikającymi stąd efektami ubocznymi transmitowanymi przez powiązania zaopatrzeniowe odegrały pewną rolę w generowaniu inflacji całkowitej. Pozostała część inflacji wynikała ze wstrząsów popytowych, a za jej największą część odpowiadał zagregowany wstrząs popytowy. Gdyby na przykład gospodarkę dotknęły wyłącznie sektorowe wstrząsy popytowe (np. te spowodowane zmianami w strukturze konsumpcji), poziom inflacji wynosiłby około 1 procent, czyli znacznie poniżej poziomu inflacji całkowitej. Z drugiej strony gdyby gospodarka doznała wyłącznie wstrząsu w zakresie zagregowanego popytu, inflacja wynosiłaby około 6 procent, czyli niespełna dwie trzecie tego, co zanotowano w tym okresie (8,5 procent). Branżowe wstrząsy podażowe same w sobie generują około 3 procent inflacji. Te wyniki wskazują, że chociaż w wywoływaniu inflacji w USA w tym okresie większą rolę odgrywał popyt niż podaż, wpływ zatorów zaopatrzeniowych odegrał niewspółmiernie dużą rolę: odpowiadały one za jedną trzecią całkowitej inflacji.

Wykres ilustruje fakt, że struktura inflacji w strefie euro była inna. Sektorowe wstrząsy podażowe odpowiadają tu za około połowę inflacji zanotowanej w tym okresie. Podobnie jak w Stanach Zjednoczonych składnik „popyt zagregowany” generuje większą część inflacji w tym czasie niż składnik „popyt sektorowy”. Wynika stąd, że strona podażowa i popytowa odegrały równie ważną role w stymulowaniu inflacji w strefie euro.

Biorąc pod uwagę odmienność pakietu fiskalnego w USA w stosunku do strefy euro, taki wynik niekoniecznie dziwi. W Stanach Zjednoczonych bodziec fiskalny przyjął formę transferów gotówkowych oraz dotacji dla firm i ubezpieczeń od bezrobocia – każda warta około 800 mld dol. W Europie natomiast nie było transferów – podstawowym narzędziem stały się kredyty dla firm udzielane na okres 5 lat, mające zapobiec bezrobociu i upadłościom.

Zbieżne w czasie podwyżki stóp procentowych, efekty zewnętrzne a ryzyko dla światowego wzrostu

Przeprowadzamy trzy eksperymenty z zastosowaniem modelu gospodarki otwartej w celu oceny roli wstrząsów zewnętrznych oraz globalnych „wąskich gardeł” w napędzaniu inflacji w Europie. Zależność strefy euro od zewnętrznych pośredników jest głównym kanałem transmisji takich wstrząsów do regionu. Następnie w modelu strukturalnym badamy trzy regiony: USA, strefę euro i resztę świata, oraz trzy sektory: dóbr trwałego użytku, dóbr nietrwałych i usług. W pierwszym eksperymencie obserwujemy inflację w sytuacji wystąpienia sektorowych wstrząsów popytowych i podażowych oraz wstrząsu zagregowanego popytu we wszystkich trzech regionach. Drugi scenariusz zakłada, że wstrząsy wystąpiły wyłącznie w strefie euro, natomiast trzeci rozważa wstrząsy, które pojawiły się wyłącznie poza strefą euro.

Nasz model pokazuje, że w strefie euro inflacja wyniosłaby 2 procent na koniec roku 2021, jeśli w pozostałych regionach wstrząsy nie wystąpiłyby. Ten wynik uwypukla wagę wstrząsów zewnętrznych – zarówno podażowych, jak i popytowych – w stymulowaniu inflacji w strefie euro w czasie pandemii COVID-19.

Na koniec wracamy jeszcze do pozornej sprzeczności szybkiego ożywienia w handlu w warunkach utrzymujących się „wąskich gardeł” w łańcuchach dostaw. Wykazujemy, że tym razem elastyczność handlu względem PKB w fazie ożywienia handlu w USA i strefie euro jest dużo niższa od tego, co obserwowano po wielkim załamaniu handlu po roku 2008. Nasz eksperyment dostarcza zastanawiającego materiału świadczącego o tym, jak globalne łańcuchy dostaw wstrzymują handel w stosunku do sytuacji z roku 2008, kiedy to obserwowano dużo większą elastyczność handlu.

Podsumowując, w naszym artykule wiążemy globalną inflację z problemami globalnych łańcuchów dostaw, podkreślając, że efekt inflacyjny bez względu na kraj będzie większy, jeśli będziemy stymulować popyt w warunkach ograniczonej podaży.

Podsumowując, w naszym artykule wiążemy globalną inflację z problemami globalnych łańcuchów dostaw, podkreślając, że efekt inflacyjny bez względu na kraj będzie większy, jeśli będziemy stymulować popyt w warunkach ograniczonej podaży. Nasza kwantyfikacja popytowych i podażowych czynników inflacji dla USA i strefy euro niesie istotne implikacje dla polityki gospodarczej. W przypadku USA obniżenie inflacji z poziomu 9 procent do celu na poziomie 2 procent to zupełnie inne zadanie dla władz, niż sprowadzenie poziomu inflacji z 6 procent do docelowego poziomu 2 procent. W wypadku strefy euro, gdyby nie problemy z globalnymi łańcuchami dostaw, inflacja ukształtowałaby się na założonym poziomie 2 procent.

Wynika stąd, że świat z sektorowymi wstrząsami podażowymi będzie inflacyjny niezależnie od tego, czy owe wstrząsy będą natury krajowej czy zewnętrznej. Próby ograniczenia wpływu zewnętrznych wstrząsów podażowych mogą prowadzić do wzmocnienia krajowych wstrząsów podażowych, skutkujących znowu wyższą inflacją. Autorytety zachwalające zalety nacjonalizacji łańcuchów dostaw i żądające deglobalizacji powinny to wziąć pod uwagę.

 

Julian di Giovanni – Head of Climate Risk Studies Department at Federal Reserve Bank of New York

Sebnem Kalemli-Ozcan –  Neil Moskowitz Endowed Professor of Economics at University Of Maryland

Alvaro Silva – PhD student in Economics at University Of Maryland

Muhammed A. Yıldırım – Assistant Professor of Economics at Koç University

 

Artykuł ukazał się w wersji oryginalnej na platformie Vox EU, tam też dostępne są przypisy i bibliografia.

(©Envato)

Tagi


Artykuły powiązane

Zrozumieć inflację czasu COVID w USA

Kategoria: VoxEU
Dlaczego inflacja w USA tak bardzo wzrosła i gdzie nas to zaprowadzi? Szacunki autorów wskazują, że powrót inflacji do poziomu docelowego jest mało prawdopodobny, chyba, że stopa bezrobocia wzrośnie znacznie powyżej maksymalnego poziomu 4,4 proc., przewidywanego obecnie przez Fed.
Zrozumieć inflację czasu COVID w USA

Dlaczego dzisiaj walka z inflacją jest łatwiejsza

Kategoria: Trendy gospodarcze
Obecny okres inflacji został zdominowany przez dodatni wstrząs popytowy i korzystne warunki początkowe, takie jak niskie oczekiwania inflacyjne. W niniejszym artykule dowodzimy, że te dwa czynniki sprawiają, iż praca banków centralnych jest dziś znacznie łatwiejsza niż w latach 1979–1985. O ile nie wystąpią nowe destruktywne wstrząsy, polityka dezinflacji od 2021 r. powinna prowadzić do stabilności cen szybszą i znacznie mniej kosztowną ścieżką niż miało to miejsce w latach 70. i 80. XX w. Władze monetarne zarówno w strefie euro, jak i w Stanach Zjednoczonych nie powinny podnosić stóp procentowych zbyt wysoko i przez zbyt długi czas, powodując niepotrzebną recesję.
Dlaczego dzisiaj walka z inflacją jest łatwiejsza

Mit o szczytowej globalizacji: Część 3 – Jak zwijają się globalne łańcuchy dostaw

Kategoria: Trendy gospodarcze
W debacie publicznej na temat deglobalizacji standardowym wyjaśnieniem spadku wskaźnika handlu produktami przemysłowymi do PKB jest tzw. zwijanie się globalnych łańcuchów wartości. W trzecim z serii czterech artykułów autor przygląda się temu spadkowi i identyfikuje dwa stojące za nim czynniki.
Mit o szczytowej globalizacji: Część 3 – Jak zwijają się globalne łańcuchy dostaw