Autor: Katarzyna Kozłowska

Publicystka, wydawca książek ekonomicznych, koordynator projektów medialnych.

więcej publikacji autora Katarzyna Kozłowska

Kuźnia noblistów

Raj Chetty niedawno skończył 34 lata, a jest już jedną z wielkich sław amerykańskiej ekonomii. Z jego badań korzysta administracja Obamy. Odkąd Chetty otrzymał prestiżowy Medal Clarka, mówi się, że za kilkanaście lat ma szansę na Nobla. Analizując CV Chetty’ego można zobaczyć, jak w USA „wykuwa się” noblistów.
Kuźnia noblistów

(CC By NC SA Tony Dowler)

Na 71 naukowców, którzy od 1969 do 2012 r. otrzymali Nagrodę Banku Szwecji im. Alfreda Nobla, aż 50. to Amerykanie lub naukowcy z amerykańską afiliacją. Agencja Bloomberg wyliczyła dodatkowo, że prawdopodobieństwo otrzymania tego najwyższego honoru dla badacza (i nagrody pieniężnej w wysokości 8 mln koron szwedzkich) zwiększa się, gdy naukowiec ma na swoim koncie Medal Johna Batesa Clarka.

Z liczb wynika, że zdobycie nagrody Clarka, przyznawanej przez Amerykańskie Towarzystwo Ekonomiczne (AEA), daje 36 proc. szansy na uzyskanie w przyszłości Nagrody Nobla, jako że 12 spośród 35 właścicieli medalu, w kilka-kilkanaście lat po jego zdobyciu otrzymało ekonomicznego Nobla. Wśród nich można wymienić: Paula Samuelsona, Miltona Friedmana, Jamesa Tobina, Kennetha Arrowa, Lawrence’a Kleina, Gary’ego Beckera, Michaela Spence’a, Paula Krugmana czy Josepha Stiglitza.

Baby Nobel

Medal Johna Batesa Clarka przyznawany jest od 1947 r. (do 2009 r. co dwa lata, a teraz corocznie) najlepiej rokującym amerykańskim ekonomistom poniżej 40. roku życia. Nazwa odznaczenia pochodzi od Johna Batesa Clarka, neoklasycznego ekonomisty, który większość swojego życia zawodowego spędził nauczając w nowojorskim Uniwersytecie Columbia. Specjalizował się m.in. w konkurencji (analizował i rozwinął koncepcję „konkurencji doskonałej”). Był jednym z założycieli oraz drugim prezydentem Amerykańskiego Towarzystwa Ekonomicznego (AEA).

Pierwszy Medal otrzymał w 1947 r. Paul Samuelson (późniejszy noblista, autor najsłynniejszego podręcznika do ekonomii), który rozsławił swą pracą na cały świat koncepcje zmarłego w 1938 r. Clarka. Nagroda nie wiąże się z żadną finansową gratyfikacją. Jest za to niezwykle prestiżowa.

W ostatnich latach Medal Johna Batesa Clarka, nagrody zwanej wśród naukowców i dziennikarzy „baby Nobel”, otrzymali: Raj Chetty (w 2013 r.), Esther Duflo (2010), Daron Acemoğlu (2005) czy Steven Levitt (2003).

>>Pełna lista laureatów nagrody Johna Batesa Clarka

– Statystyka pokazuje, że warto im się przyglądać. Jest wielu takich, którzy dostali Medal Batesa Clarka i zapisali się wysoko w historii ekonomii. Ale są też oczywiście i tacy, którzy dostali nagrodę, a później ich kariera nie rozwijała się zbytnio – mówi prof. Ryszard Kokoszczyński, wicedyrektor Instytutu Ekonomicznego Narodowego Banku Polskiego.

Chetty z szansą na potrójną koronę

Przyjrzyjmy się zatem Rajowi Chetty. Urodzony w New Delhi w Indiach, jako dziewięciolatek trafił z rodzicami do USA. Pilny uczeń dostał się na Harvard i w wieku 17 lat został asystentem sławy amerykańskiej ekonomii, również laureata Medalu Johna Batesa Clarka – Martina Feldsteina. W 2003 r., w wieku 24 lat zrobił doktorat i rozpoczął pracę na Uniwersytecie Berkeley. Pięć lat później został tam profesorem.

W 2009 r. wrócił na Harvard i dziś jest profesorem Wydziału Ekonomii oraz dyrektorem Lab for Economic Applications and Policy. Jego cała dotychczasowa kariera bogato inkrustowana jest nagrodami, stypendiami i grantami.

Zanim w tym roku otrzymał Medal, Chetty’emu przyznano w 2012 r. stypendium MacArthura. Wyróżnienie, przyznawane przez Fundację MacArthura od 1981 r., określane jest jako „grant dla geniusza”. W przeciwieństwie do Medalu, który nie daje żadnej gratyfikacji finansowej, „grant dla geniusza” z pieniędzmi się wiąże. To w sumie pół miliona dolarów, wypłacanych stypendyście przez 5 kolejnych lat (czyli po 100 tys. dol. rocznie).

Ten rodzaj zastrzyku finansowego dla młodych, rokujących naukowców nie jest zarezerwowany wyłącznie dla ekonomistów. Każdego roku Fundacja Johna D. oraz Catherine T. MacArthurów przyznaje stypendia 20 – 40 obywatelom (lub rezydentom) USA, działającym w różnych dziedzinach i wykazującym w swej dyscyplinie „wyjątkowy potencjał rozwoju…” („exceptional merit and promise for continued and enhanced creative work”). Oprócz Chetty’ego, stypendystami MacArthura byli też tacy utalentowani ekonomiści jak: Esther Duflo czy Matthew Rabin i jedenastu innych.

Trzy nagrody – stypendium MacArthura, Medal Johna Batesa Clarka i Nagrodę Banku Szwecji im. Alfreda Nobla publicyści nazywają czasem „potrójną koroną”. Żaden z amerykańskich ekonomistów jeszcze jej nie zdobył. Być może pierwszym w przyszłości będzie Chetty.

Wróćmy do harvardczyka. Nagroda Amerykańskiego Towarzystwa Ekonomicznego i stypendium MacArthura to nie jedyne wyróżnienia, które dają młodemu naukowcowi zastrzyk finansowy i prestiżowy do rozwoju. W samym 2012 r. ekonomista otrzymał nagrodę za najlepszą pracę naukową – Economic Policy Best Paper Prize (przyznawaną przez „American Economic Journal”) za tekst pt. „Is the taxable income elasticity sufficient to calculate deadweight loss? The implications of evasion and avoidance” (>>tekst). Został członkiem Towarzystwa Ekonometrycznego (Fellow of Econometric Society), a także otrzymał ważną hinduską nagrodę w dziedzinie ekonometrii – Mahalanobis Memorial Medal of the Indian Econometric Society (TIES).

Dwa lata wcześniej Chetty nagrodzony został nagrodą IZA – Young Labor Economist Award, czyli nagrodą instytutu badawczego, kierowanego przez profesora Klausa Zimmermanna, finansowanego z Deutsche Post Foundation i współpracującego na stałe z wydziałem ekonomii Uniwersytetu w Bonn. Young Labor Economist Award przysługuje ekonomistom w wieku poniżej 40. lat, którzy opublikowali znaczącą pracę dotyczącą rynku pracy. Nagroda to 5 tys. euro.

Chetty otrzymał ją za badanie: „Moral hazard versus liquidity and optimal unemployment insurance”, opublikowane w 2008 r. w „Journal of Political Economy”. Za tę samą pracę, wygłoszoną na corocznej konferencji Center for Economic Studies (CES) ifo w Monachium, Chetty dostał nagrodę CESifo (2008).

Począwszy od 2000 r., kiedy to, jeszcze jako student, Chetty dostał stypendium Harris, Hoopes, and Williams Prizes, kariera Chetty’ego to nieustanne granty, nagrody i wyróżnienia.

Co łączy Raja Chetty z Amy Finkelstein

Chetty specjalizuje się w obszarze ekonomii sektora publicznego, jego zainteresowania skupione są wokół edukacji, oszczędności emerytalnych oraz równości szans. Administracja Baracka Obamy wykorzystywała jego badania m.in. przy reformowaniu systemu amerykańskiej edukacji. Na przykład, w opublikowanym w marcu 2011 r. badaniu pt. „How does your kindergarten classroom affect your earnings, evidence from project STAR”, Chetty wykazał jak wielki wpływ na zarobki, sytuację majątkową i poziom rozwoju intelektualnego w dorosłości mają warunki, w których człowiek spędzał swój czas przedszkolny.

Okazuje się, że wychowankowie z małych grup z większym prawdopodobieństwem kontynuowali naukę w college’u oraz lepiej radzili sobie w różnych dziedzinach życia. Druga sprawa, że przedszkolaki, które miały bardziej doświadczonych wychowawców (starszych, z rozbudowanym CV), w wieku 27 lat osiągali lepsze zarobki. Dzieci, które chodziły do grup z mądrzejszymi kolegami, częściej chodziły później do college’u, lepiej zarabiały i miały więcej osiągnięć. Chetty prowadził badanie wykorzystując dane z projektu badawczego STAR, w kontekście danych z formularzy podatkowych i urzędu statystycznego.

Obecnie, od 2012 Chetty pracuje nad trzeba projektami badawczymi jednocześnie, zaplanowanymi do 2016 r., na które granty otrzymał kolejno ze Smith Richardson Foundation, JPAL Governance Initiative oraz National Science Foundation.

W 2012 r. Medal Johna Batesa Clarka trafił do rąk Amy Finkelstein. Urodzona w 1973 r. ekonomistka z Massachusetts Institute of Technology specjalizuje się w rynkach ubezpieczeń zdrowotnych. Ukończyła Harvard, Oxford i MIT, a z tym ostatnim związana jest na stałe od 2005 r. Przed czterdziestką zrealizowała projekty w ramach 11 grantów i otrzymała w sumie 36 nagród, stypendiów i honorowych tytułów.

Komisja nagrody Johna Batesa Clarka uznała, że jej badania są istotne z punktu widzenia wyzwań stojących przed decydentami współczesnych gospodarek i że są one przykładem na to, jak w kreatywny sposób łączyć teorię z empiryką i ułatwiać zastosowanie badań w praktyce.

Finkelstein zwróciła na siebie uwagę badaniami wpływu amerykańskich programów ubezpieczeniowych Medicare i Medicaid na społeczeństwo amerykańskie (praca pt. „The aggregate effects of health insurance: evidence from the introduction of medicare”, opublikowana w 2007 r.). W 2011 r. była jedną z autorek raportu „The Oregon health insurance experiment: evidence from the first year”, opublikowanego przez amerykańskie Krajowe Biuro Badań Ekonomicznych (National Bureau of Economic Research).

Z pracy tej wynikało, że przystąpienie do Medicaid znacznie poprawia stabilizację zdrowotną i finansową Amerykanów o niskich dochodach. Badanie, przeprowadzone w stanie Oregon, wykazało, że mało zarabiający Amerykanie, objęci programem ubezpieczenia zdrowotnego, wydają mniej pieniędzy na leczenie, chętniej zgłaszają się do lekarzy, nie zadłużają się z tytułu nieopłaconych rachunków za opiekę medyczną, a dodatkowo są średnio ok. 32 proc. bardziej zadowoleni z życia niż ci, którzy programem nie są objęci.

Zarówno w przypadku Chetty’ego jak i Finkelstein, fakt otrzymania nagrody Johna Batesa Clarka wiązał się nie tylko z ich dorobkiem teoretycznym, ale faktem zastosowania ich badań w praktyce. Czy Europa w podobny sposób podchodzi do swoich akademików? Dlaczego tak mało ekonomistów z Europy otrzymuje najwyższe możliwe odznaczenie – Nagrodę Nobla?

W Europie więcej teorii

Choć niechętnie pod nazwiskiem, polscy ekonomiści narzekają, że – przynajmniej w naszej części Europy – do nauk ekonomicznych podchodzi się wciąż mocno teoretycznie. Ponadto pieniędzy na projekty, stypendiów i prestiżowych nagród jest znacznie mniej niż w Stanach Zjednoczonych.

– Odpowiednikiem Medalu Johna Batesa Clarka jest w Europie Nagroda Jahnssona. Dotyczy ekonomistów przed 45 rokiem życia – zauważa prof. Ryszard Kokoszczyński z NBP. A Instytut Jahnssona wybiera ciekawe postaci. W bieżącym roku nagrodę otrzymali jednocześnie Thomas Piketty z Paryskiej Szkoły Ekonomicznej oraz Hélène Rey z Londyńskiej Szkoły Biznesu (LBS), specjalistka od przepływów kapitałowych, międzynarodowej polityki monetarnej i rynku walutowego.

Członkowie fińskiej Fundacji Yrjö Jahnssona, która od 1993 r. przyznaje nagrodę (wiąże się z gratyfikacją finansową w kwocie 18 tys. euro), podobnie jak członkowie komisji rozdzielający amerykańskie nagrody, zwracają uwagę na możliwość zastosowania badań w praktyce i ich znaczenie dla polityki gospodarczej, w tym przypadku, Europy. Tematyka, w której specjalizuje się Rey oraz jej ustalenia są wyjątkowo aktualne.

Rey w swej pracy dowodzi między innymi, że w ostatnich latach zmienił się sposób, w jaki politycy i decydenci powinni szacować finansową wrażliwość gospodarek. Nie wystarczy już, jak twierdzi, badać ogólnego napływu kapitału netto czy problemów z rachunkiem obrotów bieżących, a należy brać pod uwagę cały bilans rozliczeń zagranicznych (external balance sheet of country). Spowodowane jest to globalizacją i gigantycznym wzrostem wartości aktywów i pasywów gospodarek w walucie obcej.

Rey jest też autorką ciekawej koncepcji Stanów Zjednoczonych, jako „światowego ubezpieczyciela”, z wyjątkowego sortu bilansem rozliczeń zagranicznych, który ze swoimi najbezpieczniejszymi na świecie obligacjami, podczas koniunktury zarabia więcej niż inne gospodarki, ale kieruje do nich transfery pieniężne w czasach kryzysu (jak po 2008 r.).

Czy Polska potrafi w odpowiedni sposób wspierać i „wykuwać” talenty? W jednym ze swych tekstów we „Wprost” prof. Krzysztof Rybiński ubolewał nad tym, że „Polscy ekonomiści nie są znani na świecie”. Rybiński skupiał się głównie na małej liczbie publikacji polskich ekonomistów (prowadził zresztą w tej sprawie ciekawe badanie), które na świecie są źródłem niewątpliwego prestiżu i satysfakcji. Z ekonomistów docenianych przez międzynarodowe gremia wymienił zaledwie kilku, np. prof. Jacka Osiewalskiego z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Ryszard Kokoszczyński dodaje nazwiska jeszcze kilku, w tym dr Michała Brzozę-Brzezinę z Katedry Polityki Pieniężnej SGH. I zauważa, że w Polsce jest coraz więcej działań, mających na celu promowanie i wspieranie młodych ekonomistów. – Przede wszystkim prowadzą je: Fundacja na rzecz Nauki Polskiej ze swoimi programami, czy też Narodowe Centrum Nauki, na przykład za sprawą swojego programu MAESTRO – w którym przyznawane są granty na pracę zespołową, nad projektami wartymi nawet kilka milionów złotych. Ekonomistów wspiera też Fundacja Bankowa im. L. Kronenberga. No i oczywiście, jest też nowa nagroda Prezesa NBP. To są niemałe pieniądze – mówi Ryszard Kokoszczyński.

Faktem jest jednak, że jeśli sprawdzić listę laureatów choćby tylko Nagrody Jahnssona, polskich nazwisk wciąż jeszcze próżno na niej szukać.

OF

(CC By NC SA Tony Dowler)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Laureaci Nobla: Matematycy, filozofowie, eksperymentatorzy

Kategoria: Trendy gospodarcze
Laureaci Nobla: Matematycy, filozofowie, eksperymentatorzy

Zaskakujące kulisy powstania Nagrody Nobla z ekonomii

Kategoria: Trendy gospodarcze
Zaskakujące kulisy powstania Nagrody Nobla z ekonomii

Rozwojowy Nobel z ekonomii w 2019 roku

Kategoria: Analizy
Rozwojowy Nobel z ekonomii w 2019 roku

Popularne artykuły

Gdzie będzie polska gospodarka za lat 5, 10

Kategoria:
Gdzie będzie polska gospodarka za lat 5, 10

Finanse publiczne: Brak długofalowego myślenia

Kategoria: Rynki kapitałowe
Finanse publiczne: Brak długofalowego myślenia

Bankowość pod okiem Allaha

Kategoria: Rynek bankowy
Bankowość pod okiem Allaha

Jak rozwijał się kryzys 2007-2009 - infografika, kalendarium

Kategoria: Polityka pieniężna
Jak rozwijał się kryzys 2007-2009 - infografika, kalendarium

Łosoś nie zastąpi ropy. Norwegia w kryzysie

Kategoria: Wskaźniki ekonomiczne
Łosoś nie zastąpi ropy. Norwegia w kryzysie

Pracownicy widmo, czyli jak komputery wynajmują ludzi do prostych prac

Kategoria: Trendy gospodarcze
Pracownicy widmo, czyli jak komputery wynajmują ludzi do prostych prac