Konsekwencje makroekonomiczne embarga na rosyjski gaz

Większość uczestników badania ocenia, że embargo na rosyjski gaz obniżyłoby wzrost gospodarki UE w przedziale od jednego do trzech punktów procentowych, nawet bez kompensacyjnych działań fiskalnych lub monetarnych.
Konsekwencje makroekonomiczne embarga na rosyjski gaz

(©PAP)

Rosyjska inwazja na Ukrainę zaskoczyła zachodnich decydentów. Reakcje polityczne sojuszników z NATO okazały się bardziej zdecydowane niż się spodziewano, włącznie z szeroko zakrojonymi sankcjami oraz pomocą wojskową i humanitarną dla Ukrainy o wartości sięgającej dziesiątków miliardów euro. Te sankcje już zdążyły zaszkodzić rosyjskiej gospodarce, a Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje w tym roku spadek PKB Rosji o 8,5 proc. Niektórzy komentatorzy nawołują zachodnich sojuszników do zwiększenia wsparcia dla Ukrainy, a w centrum uwagi znalazły się w szczególności Niemcy jako państwo o znaczących wpływach. Eksport paliw kopalnych odpowiadał za ponad jedną trzecią łącznego budżetu Rosji, przy czym połowa tych wpływów pochodziła z Europy, w tym głównie z Niemiec. Niemiecki zakaz importu rosyjskiej ropy i gazu mógłby mieć istotny wpływ ekonomiczny na rosyjską gospodarkę, jak wskazują Oleg Itskhoki i Sergei Guriev. Chepeliev i in. (2022), Langot i in (2022) oraz Mahlstein i in. (2022) twierdzą, że nałożenie sankcji na rosyjski eksport energii przyniosłoby prawdopodobnie znaczne straty dla rosyjskiej gospodarki, przy znacznie mniejszych relatywnych skutkach dla podmiotów nakładających te sankcje, takich jak Unia Europejska. Inni eksperci, w tym Ricardo Hausman, opowiedzieli się za wprowadzeniem mniej ekstremalnego rozwiązania w postaci podatku od rosyjskiej ropy, jednak w niniejszym artykule koncentrujemy się na ewentualnych skutkach pełnego embarga.

Obecnie z Rosji pochodzi około 55 proc. niemieckiego importu gazu i 14 proc. całkowitego importu energii do tego państwa. Gaz jest uznawany za paliwo, którego substytucja jest stosunkowo trudniejsza niż substytucja węgla i ropy naftowej. Różni liderzy przemysłowi z sektorów od chemikaliów aż po wyroby cukiernicze publikowali poważne komunikaty wskazujące, że nagły zakaz importu „wyrządziłby nieodwracalne szkody” dla niemieckiej gospodarki, a także – jak powiedział dyrektor generalny niemieckiego giganta chemicznego BASF – „zniszczyłby to, co zostało zbudowane w ciągu dziesięcioleci”. Niemiecki minister gospodarki Robert Habeck twierdzi, że zakłócenia w wytwarzaniu podstawowych nakładów produkcyjnych, takich jak chemikalia, wywołałyby gwałtowne skutki w łańcuchach wartości, które w rzeczywistości obniżyłyby zdolność Niemiec do wspierania Ukrainy dostawami broni.

Zakręcić kurek, by wymusić pokój

Kluczowym problemem wskazywanym przez przeciwników embarga importowego jest brak dostatecznego czasu na odpowiednie dostosowanie procesów produkcyjnych, co zdaniem Roberta Habecka mogłoby ostatecznie doprowadzić do masowego bezrobocia, ubóstwa (co być może sugeruje scenariusz w rodzaju Wielkiego Kryzysu) i nieogrzewanych domów. Podobnie Federalny Związek Przemysłu Niemieckiego (Bundesverband der Deutschen Industrie, BDI) ostrzega przed „igraniem z ogniem” i podejmowaniem działań, które bardziej zaszkodzą Unii Europejskiej niż samej Rosji. Na tę ostatnią ewentualność zwrócił uwagę także kanclerz Niemiec Scholz podczas wywiadu telewizyjnego.

IMK, ekonomiczny ośrodek analityczny bliski związkom zawodowym, opublikował badanie, w którym oszacowano, że koszt gospodarczy zakazu importu gazu wyniósłby co najmniej 6 proc. niemieckiego PKB w samym tylko 2022 roku. Dla porównania recesja wywołana przez pandemię COVID-19 spowodowała w 2020 roku spadek niemieckiego PKB o 4,6 proc. Bundesbank szacuje, że taki zakaz doprowadziłby do spadku niemieckiego PKB o 5,1 proc. w tym roku i dodatkowych spadków o 1,5 proc. w ciągu dwóch kolejnych lat.

Inne badania sugerują jednak, że wpływ zakazu importu byłby mniejszy. Bachmann i in. (2022) wykorzystują model Baqaee-Farhiego (2021) i szacują łączny koszt dla niemieckiej gospodarki na poziomie zaledwie 0,5-3 proc. niemieckiego PKB. W szacunku tym uwzględniono wpływ pewnych działań fiskalnych podjętych przez rząd niemiecki oraz działań monetarnych podjętych przez Europejski Bank Centralny w celu powstrzymania dalszego rozprzestrzeniania się szkód gospodarczych. W badaniu opublikowanym przez Niemiecki Instytut Badań Ekonomicznych (Deutsches Institut für Wirtschaftsforschung, DIW) uzyskano podobne oszacowanie potencjalnych strat na poziomie 3 proc. PKB. Wreszcie we wspólnym badaniu pięciu niemieckich instytutów badań ekonomicznych i think tanków oszacowano odchylenia PKB w stosunku do scenariusza bazowego (tj. bez wstrzymania importu z Rosji) na poziomie -0,8 proc. w 2022 roku i -5,3 proc. w 2023 roku (czyli średnio 3,05 proc. w ciągu dwóch lat) oraz zmiany PKB w ujęciu rok do roku na poziomie +1,9 proc. w 2022 roku (tj. rosnąca gospodarka) i -2,2 proc. w 2023 roku. Autorzy publikacji Niemieckiej Rady Ekspertów Ekonomicznych ostrzegają, że każde takie oszacowanie opiera się na różnych aspektach szkód dla niemieckiej gospodarki, co oznacza, że spadki PKB wynikające z różnych scenariuszy mogą być addytywne (tj. mogą się sumować). W takim przypadku łączny wpływ na PKB mógłby wynieść od 3 do 6 proc.

Jedną z kluczowych kwestii, która prowadzi do rozbieżności opinii wśród ekonomistów, jest ocena krótkoterminowej substytucyjności między źródłami energii i innymi (pośrednimi) nakładami produkcyjnymi.

Jedną z kluczowych kwestii, która prowadzi do rozbieżności opinii wśród ekonomistów, jest ocena krótkoterminowej substytucyjności między źródłami energii i innymi (pośrednimi) nakładami produkcyjnymi. Bachmann i in. (2022) wykazują znacznie większy optymizm w kwestii substytucyjności rosyjskiego gazu niż ci eksperci, którzy spodziewają się poważnych szkód ekonomicznych, w szczególności dlatego, że oceniają substytucję z perspektywy makroekonomicznej w obrębie całego łańcucha wartości. W artykule opublikowanym niedawno na platformie VoxEU Lafrogne-Joussier i in. (2022) przyglądają się niektórym mikro-dowodom z szoków podażowych wywołanych przez pandemię COVID-19. Analizowane przez badaczy wyniki sugerują, że przedsiębiorstwa doświadczające niedoborów dokonują substytucji nawet w perspektywie krótkoterminowej. Ponadto na reakcję na poziomie zagregowanym wpływać może niejednorodność poszczególnych przedsiębiorstw w danym sektorze.

Czas oszczędzania i zakręcania kurków

Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że realny wzrost gospodarczy Niemiec wyniesie 2,1 proc. w 2022 roku – co oznacza spadek z poziomu 4,3 proc. przewidywanego w prognozie przedstawionej przed wojną – i 2,7 proc. w 2023 roku. Prognozy dla strefy euro kształtują się na poziomie 2,8 proc. w 2022 roku – w porównaniu z prognozowanym wcześniej wzrostem 5,2 proc. – i 2,3 proc. w 2023 roku. Prognozy te opierają się na założeniu kontynuowania bieżącej polityki, która nie obejmuje zakazu importu rosyjskiej ropy i gazu.

W badaniu przeprowadzonym w kwietniu 2022 roku przez Centre for Macroeconomics (CfM) zwrócono się do członków europejskiego panelu ekspertów z prośbą o ocenę skutków embarga na rosyjski gaz dla gospodarek Niemiec i Unii Europejskiej. Członkowie panelu zostali poproszeni o oszacowanie wpływu pełnego, natychmiastowego zakazu importu rosyjskiego gazu. W dwóch pierwszych pytaniach członkowie panelu zostali zapytani o wpływ takiego działania na Niemcy przy założeniu, że importu rosyjskiego gazu zakazują wszystkie kraje Unii Europejskiej, ale nie robią tego żadne kraje spoza Unii Europejskiej. Innymi słowy w pytaniu tym zakłada się jednostronny, ogólnounijny zakaz importu rosyjskiego gazu. W pytaniu drugim dokonano pewnej modyfikacji: zapytano, w jaki sposób zakaz wpłynąłby na gospodarkę w przypadku zastosowania dobrze ukierunkowanej reakcji w zakresie polityki fiskalnej. Członkowie panelu mogli w komentarzach przedstawić swoje sugestie odnośnie do tego, jakie działania fiskalne – jeśli w ogóle jakiekolwiek – mogłyby zmniejszyć społeczne lub ekonomiczne koszty zakazu importu rosyjskiej ropy. W pytaniu trzecim członkowie panelu zostali zapytani o wpływ zakazu na Unię Europejską jako całość, ponownie w scenariuszu, w którym nie są podejmowane żadne dodatkowe działania fiskalne. Scenariuszem bazowym są bieżące oczekiwania panelu co do dotkliwości i czasu trwania wojny oraz aktualnej polityki.

Większość panelistów zgadza się, że przy braku innych kompensacyjnych działań natychmiastowy zakaz importu rosyjskiego gazu do UE spowodowałby spadek niemieckiego PKB, przy czym mniej więcej jedna trzecia członków panelu spodziewałaby się znacznego spadku, ale jednak ograniczonego do przedziału od jednego punktu procentowego do trzech punktów procentowych rocznie, a nieco ponad jedna trzecia (41 proc.) spodziewałaby się znacznie poważniejszego spadku, sięgającego od trzech do pięciu punktów procentowych. Mniejszy odsetek (13 proc.) spodziewa się poważnej recesji ze spadkiem wynoszącym od pięciu do dziesięciu punktów procentowych. Żaden z respondentów nie spodziewa się obniżenia tempa wzrostu o więcej niż dziesięć punktów procentowych.

Energia nie jest tylko towarem

Paneliści, którzy spodziewali się niższych strat, mieszczących się w przedziale od jednego punktu procentowego do trzech punktów procentowych rocznie w latach 2022-2023, odnosili się do badania Bachmanna i in. (2022). Ben Moll (London School of Economics) podsumowuje ten pogląd w następujących słowach: „W modelu opartym na łańcuchu dostaw straty szacowane są na około 1 proc. Uwzględnienie pesymistycznych parametryzacji i marginesów bezpieczeństwa dla mechanizmów keynesowskich daje nam spadek na poziomie 3 proc. Tę wielkość potwierdzają późniejsze badania, które uwzględniają dodatkowe kanały – chociaż w niektórych z nich szacunki strat mieszczą się w przedziale 3–5 proc.”. Richard Portes (London Business School i CEPR) dodaje, że model Baqaee-Farhiego, czyli ramowy model, na którym opierali się w swoich pracach Bachmann i in. (2022), jest obecnie „oszacowaniem najlepiej popartym w badaniach”.

Inni eksperci, którzy spodziewali się większych strat gospodarczych, wskazywali na duże uzależnienie Niemiec od rosyjskiej ropy i gazu oraz na fakt, że takie straty występować będą w obliczu już obecnie bardzo napiętej sytuacji w łańcuchach dostaw.

Inni eksperci, którzy spodziewali się większych strat gospodarczych, wskazywali na duże uzależnienie Niemiec od rosyjskiej ropy i gazu oraz na fakt, że takie straty występować będą w obliczu już obecnie bardzo napiętej sytuacji w łańcuchach dostaw. Jak mówi Jumana Saleheen (Vanguard Asset Management): „Wiadomo, że Niemcy mają większy sektor produkcyjny niż inne państwa unijne. Niedobór dostaw gazu może obniżyć produkcję i zaostrzyć istniejące już zakłócenia w globalnym łańcuchu dostaw”. Volker Wieland (Goethe University Frankfurt, IMFS) zauważa, że „niemiecki PKB już jest o około 2 proc. niższy od PKB z 2019 roku przed kryzysem związanym z koronawirusem. Jednocześnie silnie rośnie inflacja, a embargo mogłoby doprowadzić do inflacji na poziomie zbliżonym do dwucyfrowego”. Inni eksperci twierdzili, że wysoki poziom niepewności związany z obecnymi okolicznościami skłania ich do konserwatywnego (dużego) szacunku możliwych strat. Ramon Marimon (EUI, UPG-BSE) przypisuje swój brak optymizmu znaczącemu zróżnicowaniu wyników w zależności od harmonogramu wdrożenia ewentualnego embarga. Jego zdaniem embargo importowe wdrożone natychmiastowo wiązałoby się ze znacznymi kosztami, ale wzywa on do „przyjęcia wyraźnego zobowiązania odnośnie do ścieżki dochodzenia do pełnego zakazu”. Philip Jung (Uniwersytet w Dortmundzie) wskazuje jako inny kluczowy czynnik wybór mechanizmu racjonowania, przy czym strategia wykorzystująca zamiast racjonowania mechanizm cenowy pozwoliłaby na ograniczenie strat.

W przypadku uwzględnienia dobrze ukierunkowanej polityki fiskalnej obserwujemy wyraźne przesunięcie w kierunku niższych oczekiwanych strat dla wzrostu niemieckiego PKB i większej zgodności między panelistami: około 60 proc. respondentów przewiduje, że w przypadku wdrożenia takiej polityki embargo wywołałoby spadek tempa wzrostu wynoszący od jednego punktu procentowego do trzech punktów procentowych. Pozostali członkowie panelu są mniej więcej równomiernie podzieleni między tych, którzy oczekują większych strat sięgających od trzech do pięciu punktów procentowych (18 proc. respondentów) i mniejszych strat poniżej jednego punktu procentowego (13 proc.).

Pogląd większości panelistów podsumowuje Eran Yashiv (Uniwersytet w Tel Awiwie, CfM), który stwierdza, że „polityka fiskalna mogłaby zrekompensować część spowolnienia”. Jumana Saleheen (Vanguard Asset Management) zgadza się, że ewentualne skutki embarga „mogą doprowadzić do wdrożenia pakietu fiskalnego, który mógłby zrekompensować większość, aczkolwiek nie całość spadku produkcji”.

Inni eksperci uważają, że w obliczu zakazu importu gazu polityka fiskalna może mieć ograniczoną skuteczność.

Inni eksperci uważają, że w obliczu zakazu importu gazu polityka fiskalna może mieć ograniczoną skuteczność. Volker Wieland (Goethe University Frankfurt, IMFS) pisze, że „polityka publiczna po stronie popytu nie może wpłynąć na poprawę sytuacji. Nie mamy bowiem do czynienia z problemem z płynnością, którym należałoby zarządzać za pomocą pożyczek z EBC albo rządu. Niezbędna jest poważna długoterminowa reorganizacja produkcji przemysłowej, przy czym niektóre przedsiębiorstwa w ogóle wycofają się z rynku, a sektory zależne od gazu skurczą się. To wszystko potrwa trochę czasu”. Wieland ostrzega również przed monetyzacją długu: „Duże wzrosty zadłużenia zmonetyzowanego przez EBC spowodowałyby po prostu dalszy wzrost inflacji w obliczu już obserwowanej inflacji kosztowej. Obecna sytuacja to coś zupełnie innego niż wstrząs wywołany koronawirusem, który miał charakter dezinflacyjny”. Benjamin Moll (LSE) uważa, że „dobrze ukierunkowana polityka fiskalna mogłaby prawdopodobnie cofnąć część omawianego Keynesowskiego wzmocnienia zagregowanego popytu. Jednocześnie jest to w dalszym ciągu zasadniczo negatywny szok dla zagregowanej podaży, co oznacza, że polityka fiskalna nie byłaby w stanie „cofnąć” szoku i zmniejszyć strat w PKB poniżej przedziału od 1 do 3 proc.”. Jego zdaniem „przy dobrze ukierunkowanej polityce fiskalnej straty w zakresie PKB prawdopodobnie zmieściłyby się gdzieś w przedziale od 1 do 2,5 proc..”

Panowała ogólna zgoda co do tego, że zakaz importu gazu wpłynie na inne państwa członkowskie Unii Europejskiej w mniejszym stopniu niż na Niemcy.

Większość członków panelu (63 proc.) oceniła straty dla tempa wzrostu gospodarczego UE w przedziale od jednego punktu procentowego do trzech punktów procentowych, przy czym pozostała część członków panelu była prawie równomiernie podzielona na tych oczekujących większych i mniejszych strat. Panowała ogólna zgoda co do tego, że zakaz importu gazu wpłynie na inne państwa członkowskie Unii Europejskiej w mniejszym stopniu niż na Niemcy.

Marina Feliciano – Asystent badawczy, Centre For Macroeconomics, London School of Economics

Ethan IlzetzkiProfesor nadzwyczajny, London School of Economics

Borui Niklas ZhuAsystent badawczy, Centre For Macroeconomics, London School of Economics

 

Artykuł ukazał się w wersji oryginalnej na platformie VoxEU, tam też dostępne są przypisy i bibliografia.

(©PAP)

Tagi


Artykuły powiązane

Produkcja antyimportowa nie zastąpi Rosji importu

Kategoria: Trendy gospodarcze
Nasilające się sankcje coraz bardziej ograniczają dostęp Rosji do rynku międzynarodowego. Najwięcej uwagi skupia rosyjski eksport surowców (ropy, gazu, węgla), jednak dla Kremla dużo groźniejsze są ograniczenia dotyczące importu.
Produkcja antyimportowa nie zastąpi Rosji importu

Sytuacja w europejskim sektorze gazowym

Kategoria: Trendy gospodarcze
Po kryzysie gazowym w 2022 r. państwa UE są obecnie zdecydowanie lepiej przygotowane do sezonu grzewczego. Czynnikami, które mogą wpłynąć na ponowny wzrost cen gazu są warunki pogodowe, ograniczenia w dostawach gazu LNG oraz nieplanowane przestoje produkcyjne.
Sytuacja w europejskim sektorze gazowym

Polska na drodze do uniezależnienia się od rosyjskich paliw

Kategoria: Trendy gospodarcze
Wojna w Ukrainie przyczyniła się do niezwykle dynamicznych zmian w strukturze geograficznej polskiego importu. Rosja, po raz pierwszy od wielu dekad, nie jest już najważniejszym dostawcą paliw do Polski. Wraz z kolejnymi pakietami unijnych sankcji znaczenie Rosji będzie się jeszcze zmniejszać.
Polska na drodze do uniezależnienia się od rosyjskich paliw