Autor: Justyna Salamon

Doktorantka na Wydziale Filozoficznym w Instytucie Religioznawstwa UJ

Firmy latynoamerykańskie na arenie międzynarodowej

Internacjonalizacji firm w krajach Ameryki Łacińskiej sprzyjała bliskość geograficzna, wspólny język, niewielka konkurencja oraz znajomość rynku.
Firmy latynoamerykańskie na arenie międzynarodowej

© GettyImages

Rozpatrując międzynarodowe znaczenie firm z Ameryki Łacińskiej należy na początku przyjrzeć się badaniom dotyczącym internacjonalizacji. Pozwoli nam to lepiej zrozumieć specyfikę regionu. Chudnovsky, Kosacoff i López zwracają uwagę na tzw. fale internacjonalizacji w krajach rozwijających się. Pierwsza fala bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ – Inversión Extranjera Directa IED) miała miejsce w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku, a obecność firm z krajów Ameryki Łacińskiej (w szczególności z Argentyny, Brazylii, Kolumbii, Meksyku i z Wenezueli) była znacząca. Zdaniem wskazanych powyżej badaczy, przedsiębiorstwa z państw latynoamerykańskich podejmowały różne projekty inwestycyjne, począwszy od działalności w sektorach: wydobywczym (górnictwo, ropa naftowa) i inżynieryjno-budowlanym, po inicjatywy mające na celu substytucję importu w kraju przyjmującym. Większość tej działalności była prowadzona w krajach sąsiednich, a wygenerowana sprzedaż była przeznaczona głównie na rynek krajowy. W wielu przypadkach operacje BIZ były poprzedzone eksportem do kraju przyjmującego.

Od dekady lat 80. mówimy już o tzw. drugiej fali BIZ, aczkolwiek spośród krajów rozwijających się, na czele stały kraje azjatyckie (m.in. Korea, Malezja, Singapur). Firmy z Ameryki Łacińskiej straciły wówczas na znaczeniu. Większy postęp w internacjonalizacji firm z krajów azjatyckich wiązał się z koncepcją „akumulacji technologicznej” Cantwella i Tolentino, według której kraje i ich firmy, gromadzą możliwości technologiczne, które pozwalają im na ekspansję zagraniczną. Z drugiej strony Ameryka Łacińska przeżyła lata 80. pogrążona w kryzysie zadłużenia i dostosowań strukturalnych. W konsekwencji rozwój technologiczny był opóźniony. Chudnovsky, Kosacoff i López stwierdzają, że dopiero w latach 90. XX w. miał miejsce proces produktywnej internacjonalizacji firm z Ameryki Łacińskiej, stanowiący trzecią falę BIZ z krajów rozwijających się. Rozwój, generowanie korzyści skali i niezależność od wahań gospodarczych pojedynczego kraju to tylko niektóre z elementów  skłaniających lokalne firmy do podjęcia wysiłku w stronę internacjonalizacji.

Wskazując na najbardziej charakterystyczne firmy latynoamerykańskie, interesującym przypadkiem jest proces internacjonalizacji LAN Airlines (Línea Aérea Nacional de Chile) i TAM S.A. (Transportes Aéreos Regionais, założony przez kapitana Rolima Adolfo Amaro w 1976 r.). Podstawą dla rozwoju tego procesu było sprzyjające otoczenie, postępująca prywatyzacja, deregulacja w różnych aspektach gospodarki, otwartość na handel międzynarodowy, elastyczne kursy walutowe i w dużej mierze autonomiczne banki centralne działające w ramach celów inflacyjnych. LAN Chile powstało jako przedsiębiorstwo państwowe w 1929 roku, a jego założycielem był komendant Arturo Merino Benítez. W 1946 r. zainicjowano pierwsze międzynarodowe połączenie lotnicze z Santiago de Chile do Buenos Aires, a dziesięć lat później rozszerzono działalność na peruwiańską Limę. W 1958 roku wprowadzono do stałego rozkładu połączenie do Miami, a w latach siedemdziesiątych do Hiszpanii. W 1985 roku ówczesny rząd przekształcił firmę w spółkę akcyjną, rozpoczynając proces prywatyzacji. W 1986 roku przejęto VOTEC (Brasil Central Linhas Aéreas). W  1989 roku sprzedano 51 proc. udziałów inwestorom krajowym i SAS (Scandinavian Airlines System). W końcu w 1994 r. Chile sprzedało wszystkie posiadane udziały, w wyniku czego właścicielami stała się grupa Cueto i Piñera.

Zobacz również

https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/a-ameryka-lacinska-czlapie-sobie-z-tylu/

Drugi etap działalności firmy rozpoczął się w 1997 r., kiedy LAN nabył 99,5 proc. udziałów innej chilijskiej linii lotniczej LADECO. W ten sposób spółka została dominatorem na chilijskim rynku lotniczym. Również w tym samym roku podpisano umowę z American Airlines na obsługę tras między Chile a USA. W trzeciej fazie, która rozpoczęła się w 1999 roku, LAN zaangażował się w proces ekspansji międzynarodowej, działając z wielu centrów logistycznych, poczynając od utworzenia LAN Peru, a w następnym roku przystępując do sojuszu Oneworld. We współpracy z hiszpańską Iberią, w 2001 roku, zainaugurowano terminal cargo na lotnisku w Miami. Polityka zawierania sojuszy była kontynuowana w 2002 roku, kiedy porozumiano się z australijskim Qantas i niemiecką Lufthansą Cargo. W 2003 roku kontynuowano plan ekspansji poprzez uruchomienie sieci LAN Ecuador, a w 2005 roku zakończono tworzenie sieci LAN Argentina. Rok wcześniej zamieniono nazwę firmy  na „LAN Airlines”, a w każdym kraju, w którym działała, dodano nazwę kraju do LAN. W ten sposób LAN umocniła się na pozycji lidera w Chile, Ekwadorze i w Peru. Rok 2007 pozytywnie wpłynął także na umiędzynarodowienie sieci LAN poprzez wznowienie bezpośredniego połączenia z Santiago de Chile do Nowego Jorku i uruchomienie połączeń do Los Angeles oraz z Limy do Madrytu. W 2007 roku firma rozpoczęła wdrażanie modelu low-cost na rynkach krajowych a także złożyła zamówienia na 32 Boeingi 787 Dreamliner. W następnym roku zakończono proces odnowy floty krótkodystansowej, którą obecnie tworzą samoloty Airbus 320. W 2009 roku rozpoczęto operacje cargo w Kolumbii oraz pasażerskie w Ekwadorze. W 2010 roku LAN zakupił kolumbijskie linie lotnicze AIRES. W 2012 ostatecznie LAN podpisał układ z TAM i w ten sposób stał się spółką-matką grupy spółek rozwijających biznes w branży transportu lotniczego LATAM. Współcześnie to jedna z linii lotniczych o największym przepływie pasażerów w Ameryce Południowej. Należy również do grupy 40 linii lotniczych o najwyższych dochodach na świecie i dzieli działalność pasażerską na trzy główne segmenty: trasy długodystansowe, trasy w Ameryce Południowej (tzw. operacje regionalne) oraz loty krajowe na terenie Chile, Peru i w Argentynie. W dwóch pierwszych krajach ma największy udział w rynku krajowym. W Europie LATAM ma swoje biura sprzedaży nie tylko w Hiszpanii, ale również w Niemczech, Francji, we Włoszech oraz w Polsce i w Czechach.

Zobacz również

https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/dla-argentyny-pilka-nozna-to-cos-wiecej-niz-sport/

Kolejną firmą latynoamerykańską o międzynarodowym zasięgu jest SONDA (Sociedad Nacional de Procesamiento de Datos Ltda). W 1974 roku Andrés Navarro Haeussler, założyciel, prezes i dyrektor generalny, utworzył w Santiago de Chile firmę z branży technologicznej. Jej pierwszymi klientami byli: chilijski lider branży energetycznej COPEC, Banco O’Higgins, cukrownia Iansa i Abastible. W 1990 roku firma Digital Equipment Corporation nabyła udziały COPEC, będącego sojusznikiem SONDA w konsekwencji stając się jej właścicielem. Z kolei w 1999 roku Telefónica CTC Chile nabyła udziały Compaqa (dawniej Digital) i część akcji rodziny Navarro Haeussler, osiągając prawie 60 proc.  udziałów. W 2002 r. Navarro  przejął kontrolę nad firmą, kupując 35 procent udziałów w spółce SONDA, które Telefónica CTC Chile posiadała. Współcześnie firma ma swoje oddziały w dwunastu krajach (Argentyna, Brazylia, Chile, Gwatemala, Kolumbia, Kostaryka, Ekwador, Meksyk, Panama, Peru, Stany Zjednoczone, Urugwaj). Zajmuje się rozwojem systemów komputerowych przeznaczonych głównie do zarządzania przedsiębiorstwem. Jej odbiorcami są banki, firmy finansowe i departamenty rządowe. To największa firma świadczącą usługi technologiczne w Ameryce Łacińskiej i trzecia co do wielkości z branży technologii informatycznych w regionie (IBM plasuje się na pierwszym miejscu, a na drugim Hewlett Packard). Zatrudnia ponad 10 000 pracowników, a sprzedaż licencji i świadczenie usług w regionie wyceniane jest  na około 1,5 miliarda dolarów rocznie.

Trzecim przykładem jest firma Falabella. Jej początki sięgają 1889 roku, kiedy włoski imigrant Salvatore Falabella założył firmę odzieżową zlokalizowaną w centrum Santiago de Chile. Pod koniec lat trzydziestych XX w. do firmy dołączył zięć Salvatore Falabelli, Alberto Solari, rozszerzając asortyment o artykuły gospodarstwa domowego. W konsekwencji powstał dom towarowy. Rozwój Falabelli utrzymywał się przez cały XX wiek, rozszerzając się na różne chilijskie miasta i obszary biznesowe. Kontynuując tę ​​linię, na początku lat 80-tych firma wprowadziła na rynek pierwszą detaliczną kartę kredytową w Chile: CMR Card. Równolegle organizacja rozpoczęła budowę swojego pierwszego centrum handlowego Parque Arauco, które zostało otwarte w 1982 roku. Lata 90. charakteryzowały się wzrostem sprzedaży a także budową nowych centrów handlowych, z których część powstawała we współpracy z innymi firmami. W ramach tych projektów w 1990 roku otwarto pierwsze w Chile centrum handlowe skierowane do klasy średniej – Mall Plaza Vespucio. Tym samym już w latach 90. Falabella była skonsolidowana na rynku krajowym. Otworzyło jej to drogę do ekspansji na rynki międzynarodowe w Peru i w Argentynie. W latach 2001-2003 rozszerzyła swoją działalność w segmencie budowlanym poprzez udział w Home Depot i Home Store oraz fuzję z Sodimac. W kolejnych latach Falabella, oprócz wspomnianych już obszarów, wkroczyła w sektor supermarketów, ubezpieczenia, bankowość i biura podróży. Strategie ekspansji stosowane przez Falabella w celu wejścia na rynki międzynarodowe różniły się w zależności od kraju docelowego. Umiędzynarodowienie na trzech zintegrowanych rynkach, czyli Peru, Argentyna i Kolumbia, umożliwiło Falabelli dostęp do potencjalnego rynku niemal 8 razy wyższego od chilijskiego pod względem liczby ludności, poszerzając w ten sposób swoje granice sprzedaży i dochodów.

Zobacz również

https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/wolna-amerykanka-na-ulicach-caracas/

Ekspansja zagraniczna Falabelli rozpoczęła się w 1993 roku poprzez utworzenie oddziału w Argentynie, w mieście Mendoza. Cechy rynku docelowego, które ułatwiły ten proces, to bliskość tego miasta do Chile, co generuje podobieństwa w składzie kulturowym obu regionów. Z drugiej strony duża liczba Chilijczyków wciąż mieszka na tym obszarze. Wejście Falabelli na rynek peruwiański nastąpiło w 1996 roku poprzez przejęcie Sociedad Andina de Grandes Almacenes (SAGA).W ten sposób wybrano strategię, która umożliwiła dużą kontrolę nad biznesem, gdyż była to marka już obecna na rynku peruwiańskim. Dziesięć lat później, w 2007 roku, Nadzór Bankowości i Ubezpieczeń Peru udzielił spółce zezwolenia na rozpoczęcie działalności bankowej Banco Falabella. Od tego dnia firma rozszerzyła swoją działalność na różne miasta w Peru, a także poszerzyła gamę oferowanych produktów finansowych. Wykorzystanie marki Falabella pozwoliło na szybkie pozycjonowanie na peruwiańskim rynku finansowym. Strategia zastosowana w przypadku Viajes Falabella była podobna do poprzednich, to znaczy w 2001 roku wprowadzono nową markę w obszarze biur podróży, tworząc silne powiązanie z „marką-matką”, czyli Falabella. Chociaż wykorzystanie warunków kulturowych stało się podstawową zaletą podczas integracji na nowych rynkach, musiała istnieć również strategia umożliwiająca wejście na rynki o nieco innych cechach. Tym samym w pierwszej kolejności w Peru, a następnie w Kolumbii wykorzystano szansę na przejęcie marek już ugruntowanych na poszczególnych rynkach, pozyskując w ten sposób nie tylko produkt, ale także wiedzę wypracowaną przez lata działalności.

Reasumując, internacjonalizacji w krajach Ameryki Łacińskiej sprzyjała bliskość geograficzna, wspólny język, niewielka konkurencja z ekonomicznego punktu widzenia oraz znajomość rynku. Współcześnie oprócz wspomnianych liderów istnieją multilatinas, czyli firmy, które z definicji muszą być w stanie wygenerować ponad 50 proc.  swoich dochodów w krajach innych niż te, z których pochodzą oraz, w których co najmniej 60 proc. siły roboczej reprezentują pracownicy oddziałów zagranicznych. W procesie internacjonalizacji istotna jest waga zmiennych operacyjnych: analiza rynku i zdolności konkurencyjnej przedsiębiorstwa; dostępność zasobów ludzkich i kapitałowych; potencjalne przejęcia lub alianse strategiczne. Wiele korporacji w regionie Ameryki Południowej podejmuje się  przejścia od firmy lokalnej do firmy globalnej, gdyż wejście na nowe rynki jest najskuteczniejszym sposobem na rozwój.

© GettyImages

Tagi