Autor: Mariusz Tomczak

Dziennikarz, politolog specjalizujący się w zagadnieniach europejskich

Dlaczego UE stworzyła listę technologii krytycznych?

Nowoczesne technologie wpływają na losy świata, dlatego są obiektem zaostrzającej się rywalizacji. Z Brukseli płyną kolejne głosy o potrzebie ich ochrony.
Dlaczego UE stworzyła listę technologii krytycznych?

(©Envato)

W debacie o przyszłości coraz częściej zwraca się uwagę na kwestie związane z bezpieczeństwem z powodu wzrostu liczby nowych wyzwań i zagrożeń. Pojawiają się opinie, że bierność na tym polu może negatywnie odbić się na konkurencyjności oraz zdolności do działania.

O tym, że ochrona unikalnych technologii powinna stanowić jeden z najważniejszych celów Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa gospodarczego, w gronie ekspertów dyskutuje się od dawna, ale w najważniejszych kręgach politycznych w Brukseli ten temat nie wzbudzał wielkich emocji przez długie lata.

To zaskakujące, ponieważ są one ważną częścią współczesnego świata, decydując o tempie rozwoju i wpływając na sposób, w jaki żyjemy. Istnieje wiele powodów, by sądzić, że XXI w. będzie zdominowany przez technologie, a najwięcej zyskają państwa sprawujące nad nimi kontrolę.

Bez różowych okularów

Na szczęście podejście unijnych decydentów ulega zmianie. „Globalna integracja i otwarte gospodarki są siłą napędową dla przedsiębiorstw. Musimy jednak trzeźwo spoglądać na świat. Kwestia bezpieczeństwa gospodarczego stała się priorytetem dla nas i wielu naszych partnerów” – mówi przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Zobacz również:
https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/globalny-wyscig-regulacyjny-w-zakresie-ai/

Josep Borrell, wiceprzewodniczący KE oraz wysoki przedstawiciel UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, zwraca uwagę, że kwestie związane z bezpieczeństwem gospodarczym powinny odgrywać większą rolę niż dotychczas, a wysiłki na rzecz jego wzmocnienia muszą być spójne z polityką zagraniczną wspólnoty. „Zrozumieliśmy, w jaki sposób zależności mogą być wykorzystywane jako broń” – mówi szef unijnej dyplomacji.

„Siła gospodarcza UE opiera się na jednolitym rynku i otwartym handlu światowym. Zmiany geopolityczne oraz szybki rozwój technologii wrażliwych sprawiają jednak, że musimy znaleźć równowagę: utrzymać bezpieczeństwo, dbając jednocześnie o to, by gospodarka otwarta nadal przynosiła nam korzyści” – podkreśla Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący wykonawczy Komisji odpowiedzialny za gospodarkę.

Rozwój i transformacja

Zagrożenia odnoszące się do bezpieczeństwa technologicznego zostały uznane za jedno z głównych wyzwań w strategii bezpieczeństwa gospodarczego UE, ogłoszonej w czerwcu 2023 r. „To plan zmniejszenia ryzyka związanego z zależnościami gospodarczymi względem technologii, których najbardziej potrzebujemy” – tłumaczy Margrethe Vestager, wiceprzewodnicząca wykonawcza KE.

We wspólnym komunikacie Komisji i wysokiego przedstawiciela do spraw zagranicznych oraz polityki bezpieczeństwa zapowiedziano wówczas m.in. opracowanie wykazu technologii o krytycznym znaczeniu dla Unii. Nie trzeba było na to długo czekać. Na liście opublikowanej przez KE w październiku 2023 r. znalazły się:

  • zaawansowane technologie półprzewodnikowe,
  • sztuczna inteligencja,
  • technologie kwantowe,
  • biotechnologie,
  • zaawansowane technologie łączności i nawigacji,
  • zaawansowane technologie czujnikowe,
  • technologie kosmiczne i napędowe,
  • technologie energetyczne,
  • robotyka i systemy autonomiczne,
  • zaawansowane technologie w zakresie materiałów, produkcji i recyklingu.

Wybrano je m.in. z uwagi na „charakter transformacyjny i prorozwojowy”, ponieważ leżą u podstaw wielu innowacji oraz prowadzą do dużego wzrostu wydajności i skokowych zmian w gospodarce. Inne powody to: zastosowanie w sektorze cywilnym i wojskowym oraz możliwość wykorzystania w celu ograniczania praw człowieka.

Co jest najcenniejsze?

Spośród dziesięciu technologii krytycznych, cztery KE uznała za najważniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa i najbardziej podatne na zagrożenia związane z wyciekiem. Objęto je wspólną oceną ryzyka, w ramach której przewidziano m.in. konsultacje z sektorem prywatnym. Do wiosny 2024 r. zapadnie decyzja w sprawie dokonania oceny także w sześciu pozostałych kategoriach.

Cztery kluczowe technologie dotyczą m.in. zaawansowanych półprzewodników. Jest to mikroelektronika, w tym procesory, technologie fotoniczne (łączące dokonania takich dziedzin jak optyka, informatyka czy elektronika), chipy o wysokiej częstotliwości i sprzęt do produkcji półprzewodników o bardzo małych rozmiarach.

Zobacz również:
https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/umiejetnosci-przydatne-w-wyscigu-z-maszynami-znaczenie-komplementarnosci/

W obszarze sztucznej inteligencji chodzi o obliczenia wielkiej skali, chmurę i przetwarzanie brzegowe, analizę danych oraz komputerowe przetwarzanie języka, rozpoznawanie obrazów i obiektów. W zakresie technologii kwantowych wymieniono m.in. obliczenia kwantowe, kryptografię kwantową, komunikację kwantową i radary kwantowe, a w ramach biotechnologii – techniki modyfikacji genetycznej, nowe techniki genomowe, napęd genowy oraz biologię syntetyczną.

Utrzymać przewagę

„Technologia znajduje się obecnie w centrum rywalizacji geopolitycznej i Unia chce być w niej graczem, a nie widownią. Aby być uczestnikiem tej gry, potrzebujemy wspólnego stanowiska, opartego na ocenie ryzyka” – mówi wiceprzewodnicząca KE Věra Jourová. Dodaje, że UE opowiada się za otwartością na arenie międzynarodowej, ale powinna zabiegać o utrzymanie przewagi technologicznej i dążyć do uniezależnienia się od innych.

„Europa dostosowuje się do nowych realiów geopolitycznych, kładąc kres epoce naiwności” – mówi Thierry Breton, komisarz do spraw rynku wewnętrznego. Jego zdaniem wskazanie dziesięciu obszarów technologii o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa gospodarczego UE, stanowi ważny etap na drodze do uzyskania odporności. „Musimy stale monitorować nasze technologie krytyczne, oceniać ekspozycję na ryzyko oraz w razie potrzeby podejmować działania w celu ochrony strategicznych interesów i bezpieczeństwa” – dodaje.

Te i wcześniej zacytowane wypowiedzi członków Komisji wydają się być podszyte nieufnością i lękiem. Mogą zwiastować wprowadzenie przepisów, które na świecie będą postrzegane jako sposób na ograniczanie dostępu do unijnego rynku, przejaw egoizmu czy dowód na rosnący protekcjonizm.

Strach przed Pekinem

Zdaniem dr. Szymona Zaręby z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, publikacja listy technologii krytycznych świadczy o głębokich zmianach w myśleniu o polityce gospodarczej w Brukseli. Potwierdza ewolucję podejścia do kwestii technologicznych, wpisując ją w szeroki wymiar bezpieczeństwa.

„Jest to dobry krok, gdyż UE potrzebuje długofalowej polityki w zakresie wspierania rozwoju krytycznych technologii, ale także ich eksportu oraz kontroli inwestycji przychodzących i wychodzących. Dotychczasowe podejście – głównie reakcyjne, oparte na nakładaniu sankcji dopiero po zaistnieniu niepożądanych zdarzeń – należy uzupełnić prewencyjnym” – ocenia analityk na łamach „Biuletynu PISM”.

Zobacz również:
https://www.dev.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/chinskie-big-techy-czyli-miedzy-mlotem-a-kowadlem/

Oficjalnie inicjatywa nie jest wymierzona w kogokolwiek. W rzeczywistości, jak się nietrudno domyślić, „aktywność Komisji, wspieranej przez państwa członkowskie, wynika z rosnących obaw przed znaczną zależnością gospodarczą od Chin. Nasilają je asertywna polityka zagraniczna Pekinu, a także wnioski wyciągnięte z pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę oraz zakłóceń łańcuchów dostaw w czasie pandemii COVID-19” – piszą Paulina Uznańska i Maciej Kalwasiński, analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich.

„Władze UE odrzucają koncepcję szerokiej rewizji relacji gospodarczych z ChRL, lecz popierają ideę węższego de-riskingu, czyli definiowania zagrożeń w konkretnych branżach oraz przeciwdziałania im. Opublikowanie zalecenia w sprawie oceny zagrożeń w obszarze technologicznym to pierwszy istotny krok naprzód w realizacji wytyczonej w czerwcu strategii bezpieczeństwa gospodarczego UE” – dodają eksperci OSW.

Współpraca nie zawsze się opłaca

Grupa Europejskiej Partii Ludowej – największa frakcja w Parlamencie Europejskim – już kilka lat temu apelowała o zdecydowaną obronę podstawowych interesów wspólnoty m.in. w kontekście technologii krytycznych, jednoznacznie wskazując na zagrożenie pochodzące z konkretnego państwa.

„Chińscy dostawcy wciąż dokonują przymusowych transferów technologii i kradzieży praw własności intelektualnej. (…) Metody te podważają przyszłe perspektywy biznesowe, tworzenie miejsc pracy i wzrost gospodarczy w Europie” – czytamy w kilkunastostronicowej broszurze pt. „Relacje UE-Chiny – w kierunku sprawiedliwego i wzajemnego partnerstwa”, opublikowanej w marcu 2021 r.

To było rok przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji na Ukrainę, w czasie której Pekin opowiedział się po stronie agresora. W efekcie Chiny zyskały złą prasę w UE i częściej zaczęły być określane jako rywal systemowy i zagrożenie dla bezpieczeństwa. Obawy wzmogły kolejne doniesienia o szpiegostwie w laboratoriach naukowo-badawczych i przenoszeniu licencji z firm, które specjalizują się w technologiach przyszłości.

„Polityka europejska wobec Chin powinna opierać się na następujących zasadach: współpracy tam, gdzie to możliwe, konkurencji tam, gdzie to potrzebne i konfrontacji tam, gdzie konieczne” – wskazała EPL. Opracowanie unijnej listy technologii krytycznych i zapowiedź ich szczególnej ochrony nie powinno zatem zaskakiwać, co najwyżej może dziwić, że dzieje się to tak późno.

(©Envato)

Tagi