Aktywność gospodarcza wróciła na 85 proc.

Biorąc pod uwagę różne dane widać, że mamy powrót do 85 proc. aktywności gospodarczej z przełomu lutego i marca – mówił prezes PFR Paweł Borys podczas prezentacji V fali badania kondycji firm.
Aktywność gospodarcza wróciła na 85 proc.

Paweł Borys (©PFR)

Mimo tego, że pod koniec maja firmy deklarowały już całkiem przyzwoity poziom odmrożenia działalności to prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) szacuje, że PKB w drugim kwartale spadnie o 8 do 10 proc., a dopiero trzeci kwartał przyniesie wzrost, lecz tylko w porównaniu z drugim kwartałem. Dodatni wzrost PKB na koniec roku możemy mieć dopiero w roku 2021.

– Najniższy poziom aktywności gospodarczej mieliśmy w drugiej połowie kwietnia. Wtedy prawdopodobnie mieliśmy dno tego kryzysu – mówił 2 czerwca Paweł Borys.

Widać to również w wynikach badania firm na zlecenie Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) i Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE). W najnowszym przeprowadzonym w dniach 26-29 maja 2020 r. (wywiady telefoniczne na próbie 406 firm, przy poziomie ufności 0,95, pozwalającym podobno użyć uogólnienia na wszystkie polskie przedsiębiorstwa) wybija się normalizacja kwestii zatrudnienia.

Zaledwie 5 proc. przedsiębiorców planuje zwolnienia, a w połowie maja taką potrzebę sygnalizowało 8 proc. Dwukrotnie wzrósł odsetek firm chcących nawet zwiększyć liczbę pracowników: z 7 proc. do 14 proc.

– Nie widzimy jakiegoś dramatycznego spadku zatrudnienia, chodzi o jakieś sto kilkadziesiąt tysięcy osób (…) Przypomnijmy, że firmy, które są zasilane finansowo nie mogą zwalniać. Kilka milionów pracowników jest dzięki temu dodatkowo chronionych – wyjaśniał Piotr Arak, dyrektor PIE.

Dodał, że poza pomocą z tarczy antykryzysowej, której warunkiem jest niezwalnianie pracowników, miejsca pracy mogła uratować też konstrukcja zasiłku opiekuńczego na dzieci, który w 80 proc. finansował Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Z zasiłku korzystało około milion osób.

Co ważne, pod koniec maja aż 78 proc. firm deklarowało, że zamierza utrzymać poziom wynagrodzeń, gdy pod koniec kwietnia deklarowało tak 61 proc. Z 21 proc. do 9 proc. spadł odsetek firm, które deklarują obniżkę wynagrodzeń.

Wszystko dzięki temu, że coraz lepiej jest z płynnością. 54 proc. badanych twierdzi, że płynności ich firmom wystarczy na dłużej niż trzy miesiące, podczas gdy pod koniec kwietnia uważało tak tylko 38 proc. Jednocześnie z 10 proc. do 5 proc. spadł odsetek firm, które brak płynności deklarują już teraz.

Nadal żyjemy jednak w warunkach sporej niepewności skoro 24 proc. firm nie jest w stanie określić, kiedy nastąpi pełna odbudowa ich sytuacji finansowej – wskazując terminy dłuższe niż rok, a tylko 18 proc. firm deklaruje, że ich sytuacja finansowa odbudowała się już do stanu sprzed pandemii.

Badanie na stronie PIE

Oprac. MP

Paweł Borys (©PFR)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Firmy prędzej podniosą ceny, niż zainwestują w wydajność

Kategoria: Trendy gospodarcze
Polskim firmom rosną nie tylko przychody, ale i koszty. Taka sytuacja stwarza warunki do inwestycji zwiększających wydajność, lecz na razie aby utrzymać zyski, przedsiębiorstwa wybiorą raczej podwyżki cen. Minimalnie powinny też wzrosnąć pensje – wynika z Szybkiego Monitoringu NBP.
Firmy prędzej podniosą ceny, niż zainwestują w wydajność

Wzmocnienie transportu poprawi produktywność gospodarki

Kategoria: Trendy gospodarcze
W ciągu 10 lat przybyło nam 2 412,5 km dróg szybkiego ruchu i autostrad, ale jednocześnie zlikwidowano 588 km szlaków kolejowych. Niemal dwie trzecie Polaków mieszkających na terenach wiejskich pozbawionych jest transportu publicznego.
Wzmocnienie transportu poprawi produktywność gospodarki

Deloitte: W firmach cięcia kosztów i odwrót od inwestycji

Kategoria: Raporty
Ponad 90 proc. dyrektorów finansowych, którzy wzięli udział w badaniu Deloitte „CFO Survey 2020 – edycja wiosenna” uważa, że obecnie w ich przedsiębiorstwach nie ma dobrego czasu na podejmowanie ryzyka. Wielu wskazuje też na konieczność redukcji kosztów.
Deloitte: W firmach cięcia kosztów i odwrót od inwestycji