Niepewna przyszłość Europy

Dziś kilka tekstów na temat przyszłości Unii Europejskiej, ponadto w przeglądzie opinii z kraju i świata m.in. o wolności i przyszłości kapitalizmu, nowych ryzykach gospodarczych oraz strasznej babci.

 

mobilnaChoć do wyborów europejskich jeszcze ponad tydzień najnowszy The Economist poświęca im okładkę i główny komentarz redakcyjny. Wielu Europejczyków wysłałoby klasę polityczną do piekła, ale ponieważ nie ma takiej opcji, nie będą się fatygować do lokali wyborczych. Inni zagłosują na populistów i ekstremistów. Politycy będą chcieli zlekceważyć wyniki wyborów – w końcu gospodarki są w lepszej kondycji, wraca wzrost gospodarczy, a obligacje mają bardzo niskie rentowności.

Ale to tylko myślenie życzeniowe – pisze The Economist. Wzrost gospodarczy wrócił, ale jest anemiczny. Bezrobocie przerażające – 26 milionów ludzi w Europie nie ma pracy. Długi są niebezpiecznie wysokie, część Europy jest na krawędzi deflacji. Strefie euro grozi stracona dekada, jak lata 90. w Japonii.

Jest też problem demokratycznej legitymacji dla Unii Europejskiej. Zdaniem The Economist można ją zyskać wzmacniając pozycję narodowych parlamentów i rządów, a nie przez Parlament Europejski i Komisję z Brukseli. „Jeśli Unia ma przetrwać, musi przekazać władzę z powrotem w ręce ludzi”.

gieldaCoraz więcej ciekawych informacji media wydobywają z najnowszej książki Tima Geithnera, byłego sekretarza skarbu w USA w czasie pierwszej kadencji prezydenta Obamy. Otóż, jak relacjonuje Geithner, pod koniec 2011 roku, oficjele unijni namawiali go, by USA zablokowały pożyczki MFW dla Włoch, dopóki nie ustąpi premier Berlusconi. Geithner odmówił mówiąc: „Nie możemy mieć jego krwi na naszych rękach”. Cała sprawa to według Daily Telegraph skandal, według mnie przyczynek do eurodemokracji.

 

rynki-finansoweECB powinien zacząć trzyletni program luzowania ilościowego skupując krótkoterminowe papiery skarbowe. Kto tak uważa? Michael Levy, główny ekonomista mało znanego funduszu inwestycyjnego Blenheim. To zrozumiałe, w końcu więcej pieniędzy na rynku oznacza hossę, obroty i premię. Jeden z argumentów – kurczenie się od 2 lat sumy bilansowej ECB w związku z wygasaniem programu LTRO. Tekst publikuje dobry portal ekonomiczny Voxeu.org.

 

wkaznikiLeszek Balcerowicz pisze o wolności gospodarczej i jej paradoksie. Jest fundamentalnie ważna dla standardu życia milionów zwykłych ludzi. Ale równocześnie ta właśnie wolność, a zwłaszcza prywatna własność aktywów produkcyjnych, jest szczególnie ostro atakowana przez wielu intelektualistów i związane z nimi ruchy polityczne. Socjalizm był najbardziej radykalnym przypadkiem ograniczenia wolności ekonomicznej (i innych swobód też), ale istnieją również łagodniejsze wersje etatyzmu, które można nazwać interwencjonizmem – interwencjonizm własności, regulacyjny, państwa dobrobytu i interwencjonizm makroekonomiczny. Występują niemal wszędzie w krajach zwyczajowo nazywanych kapitalistycznymi. Pointa: kryzys sprzyja niezbędnym reformom, ale zwolennicy wolności muszą najpierw wygrać bitwę na polu komunikacji, jakie były jego korzenie i jakie rozwiązania są wskazane. „Articolo completo” (ale po angielsku) można ściągnąć ze strony

mobilnaTymczasem Jeremy Rifkin przewiduje koniec kapitalizmu takiego, jakim go znamy. Kluczowe pojęcia to wspólnota współpracy (collaborative commons) i społeczeństwo zerowego kosztu marginalnego. W krótkim tekście jest i o sensorach, i o gospodarce udziałów (sharing economy) i o drukarkach 3D. Dość to pokręcone, pewnie przesadne, jak to u intelektualistów szukających popularności, ale nawet ciekawe.

 

Business Insider opisuje zaś wystąpienie Nouriela Roubiniego na konferencji w Las Vegas na temat nowych ryzyk w 2014-2015 roku. Oto one: wyboiste lądowanie gospodarki chińskiej, zbyt wczesne wyjście z QE przez FED, trwała stagnacja w gospodarkach rozwiniętych, problemy w sześciu ”delikatnych” krajach (Argentyna, Tajlandia, Wenezuela, Ukraina, Rosja i Węgry), ekspansjonistyczna Rosja, oraz konflikt japońsko-chiński.

A propos Ukrainy – oligarcha Rinat Achmetow mówi o możliwych scenariuszach rozwoju wydarzeń optując za decentralizacją państwa. Wypowiada się przeciw separatystycznym republikom i przeciw przejęciu wschodniej Ukrainy przez Rosję, gdyż oznaczałoby to gigantyczny kryzys gospodarczy.

>>zobacz: Rząd Ukrainy działa pod dyktando oligarchów

Tymczasem Rosja powoli wyprzedaje papiery skarbowe USA, natomiast tajemniczy inwestor kupuje je w Belgii. Rozwiązania zagadki ciągle nie ma. >>czytaj

prasaW Polsce wygląda na to, że Skarb szuka skarbu na giełdzie. Planując wymianę aktualnego prezesa giełdy na nowego – wiceministra skarbu, o czymi pisze wyborcza.biz.

Na deser historyjka o strasznej babci, która nałogowo pożycza pieniądze w firmach chwilówkowych. Niestety Maciej Samcik nie wyjaśnia, co babcia z nimi robi.

OF

 

mobilna
gielda
rynki-finansowe
wkazniki
mobilna
prasa

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Vaclav Klaus: zamiast Unii porozumienie o wolnym handlu

Kategoria: Raporty
Dwa ciekawe głosy na temat rozwiązywania problemów Unii Europejskiej – Vaclava Klausa (Unia jest nieformowalna) i unijnego komisarza Laszlo Andora (Potrzebna inflacja i redystrybucja od oszczędzających do dłużników). Nadto o polityce EBC i FED, oczekiwaniach KGHM wobec podatników, biznesie naftowym państwa islamskiego, oraz o tym, co bardziej obniża szczęście ludzi – bezrobocie czy inflacja.
Vaclav Klaus: zamiast Unii porozumienie o wolnym handlu

Brexit: zdecydowana rozbieżność przewidywań

Kategoria: Trendy gospodarcze
Brytyjskie referendum „wyjść czy nie wyjść” z Unii Europejskiej, na temat którego sondaże wskazywały co innego niż finansowe rynki i bukmacherzy, ma pozytywny skutek. Mnogość nowych badań wzbogaciła wiedzę czy członkostwo w Unii jest opłacalne. Okazuje się, że jest. I to bardzo.
Brexit: zdecydowana rozbieżność przewidywań

Wartość rynku pożyczek sięgnęła 2,7 mld zł w 2013 r.

Kategoria: Raporty
2013 r. był czwartym okresem wzrostu wartości udzielonych pożyczek. Od 2010 roku liczba sprzedanych pożyczek, liczona dla całego rynku, rośnie systematycznie ze średnią dynamiką 8 proc. W 2013 r. rynek osiągnął wartość 2,7 mld zł.
Wartość rynku pożyczek sięgnęła 2,7 mld zł w 2013 r.