Autor: Marek Pielach

Dziennikarz Obserwatora Finansowego, specjalizuje się w obszarach makroekonomii i finansów publicznych.

więcej publikacji autora Marek Pielach

NBP: Kredyty hipoteczne na razie nie są zagrożeniem

Polski system finansowy jest stabilny a jego podstawę stanowią banki. Słabym punktem części z nich jest portfel walutowych kredytów hipotecznych, ale trwają prace nad rozwiązaniem tej kwestii. Spokojni możemy być za to o złotowych kredytobiorców "Rodziny na swoim" – wnioskuje NBP w najnowszym raporcie.
NBP: Kredyty hipoteczne na razie nie są zagrożeniem

(CC BY woodleywonderworks)

„Kluczowym warunkiem stabilności finansowej w Polsce jest utrzymanie stabilności sektora bankowego, który jest głównym źródłem finansowania gospodarki, a depozyty bankowe stanowią ponad połowę aktywów finansowych gospodarstw domowych” – czytamy w opublikowanym w czwartek przez NBP „Raporcie o stabilności systemu finansowego. Czerwiec 2017”.

Ekonomiści NBP zwracają uwagę, że zyskowność banków obniżyła się, a głównymi czynnikami wpływającymi na wynik finansowy był podatek od aktywów, wzrost marży odsetkowej netto, spadek marży nieodsetkowej i ograniczenie kosztów pracowniczych. Dodają, że ewentualny dalszy spadek zyskowności banków byłby negatywny dla gospodarki.

Spadek zysków części banków może być jednak wynikiem nowych regulacji dotyczących kredytów walutowych. W raporcie znajduje się ramka, w której przedstawiono aktualny stan prac nad wdrażaniem rekomendacji Komitetu Stabilności Finansowej w tej sprawie.

I tak dowiadujemy się, że Ministerstwo Finansów kończy prace nad rozporządzeniem dotyczącym wprowadzenia wyższych wag ryzyka dla kredytów walutowych (w rekomendacji sugerowano 150 proc. wagi ryzyka, co oznacza, że bank będzie musiał zebrać więcej kapitałów własnych, aby utrzymać dotychczasowe współczynniki wypłacalności). Kończy też prace nad rozporządzeniem w sprawie ustanowienia bufora ryzyka systemowego (sugerowano 3 proc.)

Ministerstwo Finansów przygotowuje ponadto nowelizację ustawy o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Z dotychczasowego funduszu wsparcia, wykorzystywanego w minimalnym stopniu, mają powstać dwa fundusze. Jeden przejmie dotychczasowe zadania, ale rozszerzony zostanie zakres wsparcia. Drugi subfundusz ma zaś wspierać dobrowolną restrukturyzację walutowych kredytów hipotecznych.

Śrubę bankom dokręca też Komisja Nadzoru Finansowego. W kwietniu zaktualizowała metodykę, aby umożliwić nałożenie dodatkowych wymogów kapitałowych na banki mające portfel kredytów walutowych, a ogłoszenia nowych domiarów kapitałowych możemy oczekiwać w czwartym kwartale 2017 roku.

Zalecenia wypełnił Bankowy Fundusz Gwarancyjny. W lutym 2017 roku Rada BFG inaczej niż dotychczas rozłożyła składki na fundusz. Banki z portfelami kredytów walutowych będą płacić wyższe składki.

Wszystkie te działania mają wymusić na bankach podpisywanie dobrowolnych porozumień z kredytobiorcami walutowymi, bez potrzeby przyjmowania kosztownego rozwiązania ustawowego.

Część raportu NBP poświęcona jest zakończeniu dopłat do złotowych kredytów mieszkaniowych z programu „Rodzina na swoim”. W ramach programu w latach 2007-2013 udzielono kredytów o łącznej wartości 35 mld zł (ich udział w portfelu kredytów mieszkaniowych to 8 proc.).

Istotą tych kredytów było zmniejszenie o połowę spłaty raty odsetkowej finansowane przez fundusz dopłat w Banku Gospodarstwa Krajowego, ale tylko przez pierwszych osiem lat spłaty. Oznacza to, że w latach 2015-2022 tysiące Polaków będą nagle musiały zacząć płacić istotnie wyższe raty kredytu, przy czym na lata 2017-2020 przypada termin wygaśnięcia dopłat aż 91 proc. kredytów.

„Przy obecnym poziomie stóp procentowych zakończenie okresu dopłat do rat odsetkowych w kredytach z programu RnS nie powinno mieć znacznego wpływu na poziom strat kredytowych. Kredyty te udzielane były w okresie znacznie wyższych niż obecnie stóp procentowych” – uspokajają ekonomiści NBP i dodają, że niemal wszystkie kredyty tego typu udzielone zostały już po znacznym zaostrzeniu polityki kredytowej banków w 2009 roku I co za tym idzie „zdolność kredytowa klientów była oceniania w sposób bardziej konserwatywny niż w latach boomu kredytowego z lat 2006-2008”.

Przy obecnym poziomie stóp procentowych żadnego ryzyka nie niesie też największa grupa kredytobiorców mieszkaniowych – ci, którzy zawarli je w złotych bez żadnych państwowych dopłat. Niemniej raty tych kredytów także wzrosną w przyszłości wraz ze wzrostem stóp.

Dlatego i w tej edycji raportu w rekomendacjach podkreślono konieczność „prowadzenia przez banki polityki kredytowej zapewniającej posiadanie wystarczających buforów dochodowych przez kredytobiorców zaciągających długoterminowe kredyty o zmiennym oprocentowaniu”.

>>cały raport na stronie NBP

(CC BY woodleywonderworks)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Kredyty walutowe na cenzurowanym

Kategoria: Usługi finansowe
Kredyty walutowe na cenzurowanym

Prof. Marek Belka o działalności NBP w 2009 r.

Kategoria: Instytucje finansowe
Prof. Marek Belka o działalności NBP w 2009 r.

Kredyty walutowe pod krajowym nadzorem

Kategoria: Analizy
Kredyty walutowe pod krajowym nadzorem

Popularne artykuły

Gdzie będzie polska gospodarka za lat 5, 10

Kategoria:
Gdzie będzie polska gospodarka za lat 5, 10

Finanse publiczne: Brak długofalowego myślenia

Kategoria: Rynki kapitałowe
Finanse publiczne: Brak długofalowego myślenia

Bankowość pod okiem Allaha

Kategoria: Rynek bankowy
Bankowość pod okiem Allaha

Jak rozwijał się kryzys 2007-2009 - infografika, kalendarium

Kategoria: Polityka pieniężna
Jak rozwijał się kryzys 2007-2009 - infografika, kalendarium

Łosoś nie zastąpi ropy. Norwegia w kryzysie

Kategoria: Wskaźniki ekonomiczne
Łosoś nie zastąpi ropy. Norwegia w kryzysie

Pracownicy widmo, czyli jak komputery wynajmują ludzi do prostych prac

Kategoria: Trendy gospodarcze
Pracownicy widmo, czyli jak komputery wynajmują ludzi do prostych prac