Prognozy midi, opty i pesy

Światowa gospodarka skurczy się w tym roku jedynie o 4,4 proc., a w przyszłym roku powinna wzrosnąć o 5,2 proc. – zakłada MFW. W mediach wybiła się główna prognoza, ale rozstrzał wskazań jest szerszy. W przypadku złego zbiegu okoliczności świat zacznie silniej wychodzić na plus dopiero w 2022 r.

Potrzeba bardziej wyrazistego przekazu medialnego skłania do poszukiwania jednoznacznych wskazań w prognozach zmian produktu krajowego czy inflacji. W rzeczywistości jest to jednak jakaś wartość środkowa pomiędzy przewidywaniami optymistycznymi a pesymistycznymi. Międzynarodowy Fundusz Walutowy w swojej najnowszej, jesiennej prognozie silniej niż dotychczas akcentuje, że z powodu wielu niewiadomych zdarzenia w gospodarce mogą potoczyć się optymistyczniej, ale mogą także o wiele pesymistyczniej.

MFW: Trwały wzrost PKB tylko po pokonaniu pandemii

W opinii Benjamina L. Hunta i Susanny Mursuli z MFW, których autorska prognoza trafiła do najnowszych przewidywań funduszu walutowego (World Economic Outlook), w przypadku nawrotu koronawirusa w skali globalnej – czego niestety możemy jak najbardziej się spodziewać – i dalszych związanych z tym konsekwencji w postaci osłabienia popytu, ograniczenia działalności gospodarczej i utrudnień w międzynarodowym handlu, światowa gospodarka zacznie się silniej odradzać dopiero od 2022 r.

Pesymistyczna prognoza przewiduje, że realny PKB będzie już w tym roku o 0,75 pkt. proc. niższy niż w scenariuszu bazowym, zakładającym tegoroczny spadek o 4,4 proc. Czyli de facto spadnie o 5,1 proc. Na spadek ten w największym stopniu wpływać będą negatywne gospodarcze skutki długotrwałego utrzymywania się dystansowania się społecznego, a także dłuższe rozerwanie dotychczasowych więzi kooperacyjnych w światowym przemyśle i usługach.

W 2021 r. – idąc śladem pesymistycznej oceny – nie należy spodziewać się, jak to jest w głównej prognozie, wzrostu światowej gospodarki o 5,2 proc., ale co najwyżej o 2,3 proc. Różnica sięga niemal 2,9 pkt. proc. W kolejnych latach – wedle Hunta i Mursuli – pozytywne efekty odrodzenia gospodarki po jej obecnym załamaniu będą stopniowo wygasać, malejąc do przedziału od 1,0 do 0,4 pkt. proc. w 2025 r.

Pogorszenie wyników – w przypadku ziszczenia się pesymistycznego scenariusza – silniej odczują gospodarki krajów rozwijających się niż rozwiniętych. Te pierwsze mają znacznie mniejsze możliwości udzielenia przez rządy wsparcia fiskalnego. Środki na ten cel zostały tymczasem już w znacznej mierze wykorzystane wiosną 2020 r. podczas pierwszej fali koronawirusa. Pomimo złej kondycji gospodarek w krajach rozwijających się ich zadłużenie wzrośnie do 2022 r., ale tylko o 5,2 pkt. proc. Poziom długu publicznego w krajach rozwiniętych powiększy się w tym czasie znacznie więcej, średnio o blisko 12,3 pkt. proc.

Eksperci MFW przygotowali także optymistyczny wariant swojej prognozy. Obwarowany jest on jednak dość istotnym warunkiem w postaci w miarę szybkiego wynalezienia i szerokiego zastosowania szczepionki przeciwko COVID-19. Wedle tej pozytywnej projekcji, już w przyszłym roku wzrost gospodarczy na świecie mógłby osiągnąć tempo 5,6 proc., o blisko 0,5 pkt. proc. więcej niż w bazowym scenariuszu MFW. Dobra passa objęłaby światową gospodarkę w kolejnych trzech latach (lata 2022-2024), skutkując dodatkowym wyższym wzrostem w granicach od 0,6 do 1,1 pkt. proc. Zdecydowanie silniej skorzystałyby na tym gospodarki krajów rozwijających się niż rozwiniętych.

Biorąc pod uwagę wszystkie trzy warianty prognozy MFW – oficjalny środkowy oraz oba skrajne: pesymistyczny i optymistyczny – światowa gospodarka rozwijać się będzie w 2021 r. w tempie mieszczącym się w bardzo szerokim przedziale od 2,3 do 5,6 proc. w skali roku w porównaniu z 2020 r. Obrazuje to rzeczywistą skalę ekonomicznych niepewności jaka towarzyszy dziś ocenie gospodarczych perspektyw w najbliższych miesiącach.

Do poziomu PKB sprzed kryzysu wrócimy dopiero w 2022 roku

W dużej skali rozpiętości w określeniu przyszłego tempa rozwoju nie ma jednak niczego nadzwyczajnego. Inna sprawa, czy zwraca się na nie dostateczną uwagę. Dotyczy to nie tylko prognoz MFW, ale także np. NBP. W ostatniej, jak do tej pory, lipcowej prognozie tempa wzrostu gospodarczego (Raport o inflacji – lipiec 2020 r.) polski bank centralny zakładał wzrost produktu krajowego w naszym kraju w 2021 r. o 4,9 proc. Jest to jednak prognoza centralna, co nie znaczy – gwarantowana. W rzeczywistości, wedle przyjętego modelu ekonometrycznego, z 50-procentowym prawdopodobieństwem wzrost gospodarczy zmieści się w dość szerokim przedziale od 2,1 do 6,6 proc.

Istotne rozpiętości można znaleźć także w prognozie wskaźników makroekonomicznych, jaka powstała jako część dorobku zorganizowanego w październiku w formie wirtualnej X Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie. Zgromadzeni przez EKF eksperci prognozują, że w przyszłym roku tempo wzrostu PKB wyniesie 3,9 proc. Skala odchylenia od średniej sięga jednak w tej prognozie 0,6 pkt. proc. Z wypowiedzi w trakcie Kongresu i już po jego zakończeniu można wnosić, że biorąc pod uwagę wzrost liczby zachorowań i możliwe spowolnienie aktywności gospodarczej, lepiej brać pod uwagę raczej pesymistyczne założenia.

>>> Prognoza MFW

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

MFW daje pieniądze, ale oczekuje od Ukrainy radykalnych zmian

Kategoria: Trendy gospodarcze
Ukraina z roku na rok w coraz większym stopniu uzależnia się od makroekonomicznego wsparcia płynącego zza granicy. Znaczącą rolę odgrywają tu środki wydzielane przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, jednak organizacja w zamian za nie żąda przebudowy gospodarki – i zdaniem części ekspertów – w większości niekorzystnej dla naszego sąsiada.
MFW daje pieniądze, ale oczekuje od Ukrainy radykalnych zmian

Przyczyny gospodarczych niepowodzeń Argentyny

Kategoria: Trendy gospodarcze
Argentyna, niegdyś jedna z najbogatszych gospodarek świata, co parę lat przechodzi spektakularny kryzys, kończący się ogłoszeniem niewypłacalności państwa, odcięciem od finansowania zagranicznego, hiperinflacją oraz wzrostem ubóstwa społeczeństwa. Jak przerwać ten zaklęty krąg?
Przyczyny gospodarczych niepowodzeń Argentyny

Gospodarki wschodzące nie zagrożą międzynarodowej dominacji dolara

Kategoria: Trendy gospodarcze
Utrzymująca się pozycja dolara amerykańskiego jako dominującej waluty międzynarodowej od lat jest przedmiotem krytyki ze strony gospodarek wschodzących, których udział w światowym PKB i handlu systematycznie wzrastał.
Gospodarki wschodzące nie zagrożą międzynarodowej dominacji dolara