Praca zdalna zmieni strukturę rynków pracy i miast

Niniejszy artykuł omawia wyniki nowych badań dotyczących wpływu pracy zdalnej na strukturę społeczną i mieszkaniową miast, możliwości pracownika na rynku pracy oraz koszty mieszkaniowe – czyli zmian, które mogą pogłębić nierówności w miastach i spowodować nieproporcjonalne wielkie szkody dla pracowników świadczących usługi lokalne.
Praca zdalna zmieni strukturę rynków pracy i miast

(©Envato)

Coraz więcej wskazuje na to, że rosnąca popularność pracy zdalnej wpisuje się w nową „postpandemiczną normalność” – zmianę, której skutki nie są jednakowe dla wszystkich grup ludności aktywnej zawodowo. Podczas gdy wykwalifikowani pracownicy biurowi mogą zwiększać liczbę godzin pracy wykonywanej zdalnie i skracać czas dojazdów do pracy, pracownicy wykonujący liczne zawody niewymagające kwalifikacji nadal muszą pracować stacjonarnie.

Ponad dwa lata po wybuchu pandemii COVID-19 wiele dziedzin życia powraca do normalnego, „przedpandemicznego” stanu. Wydaje się jednak, że ewolucja w kierunku częstszego  wykonywania pracy poza biurem staje się prawdziwą „nową normą”. Dane z ostatnich badań wskazują, że tendencja do zwiększania ilości pracy wykonywanej w trybie zdalnym będzie się utrzymywać (Zarate i in. 2022).

Ewolucja w kierunku pracy zdalnej nie przebiega jednak równomiernie we wszystkich grupach aktywnych zawodowo. W Wielkiej Brytanii szacunki Labour Force Survey (badanie siły roboczej – LFS) wskazują na gwałtowny – o 24 punkty procentowe (400 proc.) – wzrost udziału pracy zdalnej w przypadku pracowników wykwalifikowanych i skromniejszy wzrost w przypadku pracowników niewykwalifikowanych.

To samo wykazały wcześniejsze badania zawodów niewymagających kwalifikacji – w szczególności w branży usług lokalnych (restauracje, kawiarnie, fryzjerstwo), które trzeba świadczyć stacjonarnie (Dingle i Neiman 2020, Adams-Prassl i in. 2022).

Niepotwierdzone dane z sektora budownictwa wskazują, że ten wzrost popularności pracy zdalnej wymaga od dużych miast odpowiedniego przystosowania. San Francisco walczy o powrót pracowników do biur zlokalizowanych w centrum miasta (Holder 2022). Pojawiają się doniesienia, że Londyn zmaga się z odpływem wysoko wykwalifikowanych pracowników, szukających tańszych nieruchomości mieszkaniowych i zdrowszego stylu życia w miejscowościach przyjaznych mieszkańcom (Sidders 2022). Zbiega się to z zamknięciem aż do 14 proc. restauracji w centrum Londynu od 2020 r. (Barns 2022), a także z podobnymi relacjami z innych dużych miast, w tym Manhattanu, Toronto i Paryża.

Jak wzrost skali stosowania pracy zdalnej wpłynie na nasze miasta? Czy zmiany te  wpłyną na potencjał pracownika na rynku pracy i pogłębią nierówności w miastach? Co może się wydarzyć, jeśli popularność pracy zdalnej nadal będzie rosnąć?

Struktura dzielnic mieszkaniowych

W nowym artykule (Gokan i in. 2022) badamy, jak rosnąca powszechność pracy zdalnej wpływa na rynek pracy i organizację mieszkaniową miast. W tym celu proponujemy model równowagi ogólnej monocentrycznego miasta zamieszkanego przez nisko wykwalifikowanych pracowników, wysoko wykwalifikowanych pracowników i pracowników świadczących pracę zdalną. Zgodnie z danymi empirycznymi pracownicy wysoko wykwalifikowani mogą wykonywać swoją pracę zdalnie lub stacjonarnie w centralnej dzielnicy biznesowej miasta (central business district – CBD). Pracownicy nisko wykwalifikowani pracują wyłącznie stacjonarnie, ale mogą wybrać pracę przy wytwarzaniu dóbr finalnych (np. produkcji) lub świadczeniu lokalnie konsumowanych usług (restauracje, kawiarnie, fryzjerstwo) dla pracowników w CBD.

Pracownicy dokonują wyboru miejsca zamieszkania, a jeśli pracują stacjonarnie, to muszą ponosić koszty dojazdów do pracy. Przy niskim (przedpandemicznym) poziomie korzystania z pracy zdalnej miasta gentryfikują się w tym sensie, że wysoko opłacani pracownicy wykwalifikowani mieszkają blisko centrum miasta, podczas gdy niżej opłacani pracownicy niewykwalifikowani zamieszkują dzielnice podmiejskie. Wiąże się to ze znacznie wyższą dopłatą (premium) do rynkowych cen nieruchomości mieszkaniowych położonych bliżej CBD, ponieważ wykwalifikowani pracownicy podbijają ceny. Jednak wraz ze wzrostem liczby pracowników wykwalifikowanych wykonujących pracę w trybie zdalnym zmniejsza się częstotliwość ich dojazdów do pracy, a to obniża kwotę, jaką skłonni są zapłacić za zamieszkanie w pobliżu CBD. W rezultacie upowszechnianie się pracy zdalnej prowadzi do spadku zapotrzebowania na nieruchomości w centrum w stosunku do zapotrzebowania na nieruchomości na przedmieściach.

Założenie to znajduje potwierdzenie w zachowaniu cen mieszkań od 2019 roku. W Londynie dopłata (premium) do ceny zakupu nieruchomości mieszkaniowej bliżej CBD spadła o 17,1 punktów procentowych. W 2019 r. przeniesienie się o 10 proc. bliżej londyńskiego CBD oznaczało wydanie o 4,6 proc. więcej na zakup nieruchomości mieszkaniowej. W 2021 r. dopłata do ceny rynkowej wynosiła już 2,91 proc. Dane pokazują spłaszczenie krzywej zależności między cenami nieruchomości mieszkaniowych a odległością od centrum Londynu. Dane te są zbieżne z naszym modelem nie tylko w odniesieniu do Londynu – podobnie jest w przypadku miast w USA i Chinach (Gupta i in. 2022, Brueckner i in. 2021, Huang i in. 2022).

Francja – praca zdalna obniżyła koniunkturę na rynku nieruchomości komercyjnych

Może to doprowadzić do fundamentalnych zmian w strukturze miasta. Gdy liczba osób pracujących zdalnie wzrasta w wystarczającym stopniu, w badanym zgentryfikowanym mieście występuje „efekt pączka” (doughnut effect – pustoszenie centrów miast), w miarę jak wykwalifikowani pracownicy porzucają mieszkania w centrum w poszukiwaniu bardziej przystępnych cenowo nieruchomości mieszkaniowych na przedmieściach. Niewykwalifikowani pracownicy, którzy nadal wykonują pracę stacjonarnie, przenoszą się do dzielnic zlokalizowanych w centrum.

Rynek pracy dla pracowników niewykwalifikowanych

Upowszechnianie się pracy zdalnej wśród pracowników wykwalifikowanych wywiera istotny wpływ na pracowników niewykwalifikowanych.

Po pierwsze, pracownicy wykwalifikowani spędzający mniej czasu w CBD konsumują mniej lokalnych usług świadczonych przez pracowników niewykwalifikowanych (co jest zgodne z analizami Barrera i in. 2021, Timmsa i in. 2021 oraz Taneji i in. 2022). Prowadzi to do likwidacji miejsc pracy w sektorze usług lokalnych i zmusza pracowników niewykwalifikowanych do podjęcia pracy w sektorze produkcyjnym. To z kolei powoduje spadek wynagrodzeń pracowników niewykwalifikowanych, ale też wzrost wynagrodzeń pracowników wykwalifikowanych. Wzrost popularności pracy zdalnej będzie zatem pogłębiał nierówności płacowe w miastach. Jednak efekt ten może zostać osłabiony, jeśli wykwalifikowani pracownicy uznają elastyczność kojarzoną z pracą zdalną za udogodnienie i będą skłonni zaakceptować pracę o charakterze hybrydowym za niższe wynagrodzenie (Barrero i in. 2022).

Wzrost popularności pracy zdalnej będzie zatem pogłębiał nierówności płacowe w miastach.

Po drugie, praca zdalna wywiera wpływ na pracowników niewykwalifikowanych także poprzez koszty życia w mieście. Gdy wskaźnik intensywności jej stosowania jest wysoki na tyle, aby wywołać „efekt pączka” w danym mieście, pracownicy niewykwalifikowani, którzy nie mieszkają w centrum, korzystają z kosztów dojazdu niższych niż w mieście zgentryfikowanym. Jednak korzyść płynącą z obniżonych kosztów dojazdów równoważy wzrost kosztów mieszkaniowych ponoszonych przez pracowników niewykwalifikowanych. Dlatego też wpływ netto upowszechniania się pracy zdalnej na koszty życia w mieście nie jest jednoznaczny.

Dojazdy między miastami

Powyższe zmiany nie będą dotyczyć wyłącznie przemieszczania się pracowników w obrębie jednego miasta – wymuszą też realokację pracowników między różnymi miastami. Praca zdalna daje pracownikom wykwalifikowanym możliwość zamieszkania w lokalizacjach oferujących przystępne cenowo nieruchomości mieszkaniowe – i być może zapewniających lepszy styl życia – i jednocześnie utrzymanie dobrze płatnej pracy w drogich miastach, w których wydajność pracy jest wysoka. Rozszerzając nasz model, pokazujemy, że jest to dokładnie taki schemat, jakiego się spodziewamy. Gdy upowszechnia się stosowanie pracy zdalnej, pracownicy wykwalifikowani zaczynają dojeżdżać do pracy pomiędzy miastami, szukając niedrogich nieruchomości mieszkaniowych w miastach, w których wydajność pracy jest niska, jednocześnie utrzymując zatrudnienie w mieście o wysokiej wydajności pracy.

Gdy upowszechnia się stosowanie pracy zdalnej, pracownicy wykwalifikowani zaczynają dojeżdżać do pracy pomiędzy miastami, szukając niedrogich nieruchomości mieszkaniowych w miastach, w których wydajność pracy jest niska, jednocześnie utrzymując zatrudnienie w mieście o wysokiej wydajności pracy.

Ma to ciekawe konsekwencje dla miasta, w którym wydajność pracy jest niska. Miasto takie gentryfikuje się, jako że wykwalifikowani pracownicy podwyższają średnią zarobków jego mieszkańców. Nie przynosi to jednak korzyści sektorowi usług lokalnych, ponieważ w CBD nie powstają miejsca pracy dla wykwalifikowanych pracowników. W ten sposób praca zdalna różni się od standardowych modeli migracji międzymiastowych, ponieważ przepływy stanowisk pracy i mieszkańców nie są zgodne.

„Kapitał domowy” złagodził straty związane z pandemią COVID-19

Kluczowym założeniem tego modelu jest to, że w miarę upowszechniania się pracy zdalnej ceny nieruchomości mieszkaniowych najprawdopodobniej wzrosną bardziej w miastach o niższej wydajności pracy (i o niższych kosztach utrzymania) niż w miastach o wysokiej wydajności pracy (i o wysokich kosztach utrzymania). Tezę tę weryfikujemy, porównując wzrost cen nieruchomości mieszkaniowych w miastach w całej Anglii i Walii w latach 2019-2021. Uzyskane dane są zgodne z przyjętym przez nas modelem: miasta, w których wydajność pracy jest wyższa, odnotowały niższy wzrost cen nieruchomości mieszkalnych. Zależność ta jest silniejsza w miastach o wyższym odsetku mieszkańców świadczących pracę, która przed pandemią mogła być potencjalnie wykonywana z domu.

Widzimy tu analogię do efektu poprawy infrastruktury dojazdów między miastami. Na przykład Loumeau i Russo (2022) wskazują, że rozbudowa w 2017 r. francuskiej sieci kolei dużych prędkości z Paryża do Rennes i Bordeaux skłoniła paryskich pracowników wykwalifikowanych do przeniesienia się do tych miast; obecnie zajmują oni niewspółmiernie dużą część nieruchomości mieszkaniowych zlokalizowanych w ich centrum. Ceny nieruchomości mieszkaniowych w tych miastach wzrosły o 7 proc.

Wnioski

Konsekwencje pracy zdalnej wykraczają daleko poza wzrost czy spadek wydajności przedsiębiorstw czy pracowników. Praca zdalna wywiera wpływ na pracowników niewykwalifikowanych, którzy nie pracują w domu, a także na strukturę społeczną miast oraz ceny nieruchomości mieszkaniowych. Stały wzrost wskaźnika udziału pracy zdalnej będzie więc wymagał strategii gwarantujących, że nie zostanie odwrócona odnowa ośrodków miejskich obserwowana w wielu wielkich miastach. Zachodzące zmiany prawdopodobnie pogłębią nierówności w miastach i będą miały niewspółmiernie negatywny wpływ na pracowników świadczących usługi lokalne.

Dojazdy do pracy między miastami mogą mieć wpływ na finanse miast. Mniejsza liczba osób dojeżdżających do pracy lub ograniczenie przez pracowników dojazdów może znacznie zmniejszyć zapotrzebowanie na powierzchnię biurową (Henricot i in. 2022, Mittal i in. 2022) i przełożyć się na kurczenie bazy dochodów lokalnych (Agawal i Stark 2022).

 

Jacques-François ThisseProfessor of Economics and Regional Science Université Catholique De Louvain

Sergey KichkoAssistant Professor, Department of Economics and Management University of Trento

Jesse MathesonSenior Lecturer, Department of Economics University of Sheffield

Toshitaka GokanResearch Fellow Institute of Developing Economies – JETRO

 

Artykuł ukazał się w wersji oryginalnej na platformie VoxEU, tam też dostępne są przypisy i bibliografia.

(©Envato)

Tagi


Artykuły powiązane

Wynagrodzenia za pracę zdalną na zglobalizowanym rynku pracy

Kategoria: VoxEU
Wynagrodzenia za prace wykonywane zdalnie są w poszczególnych krajach bardziej wyrównane niż wynagrodzenia za prace stacjonarne, jednak w dalszym ciągu występują duże różnice między płacami w różnych lokalizacjach.
Wynagrodzenia za pracę zdalną na zglobalizowanym rynku pracy

Rynki kredytów mieszkaniowych w UE pod presją

Kategoria: Usługi finansowe
Kredyty hipoteczne (mieszkaniowe) stanowią podstawowy składnik zadłużenia gospodarstw domowych w europejskich bankach. Finansowanie konsumpcji nie odgrywa aż tak dużej roli.
Rynki kredytów mieszkaniowych w UE pod presją

Kooperatywy - czy razem można więcej?

Kategoria: Analizy
Potrzeby mieszkaniowe należą do potrzeb absolutnie podstawowych i zgodnie z jednym z punktów Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych każdy człowiek niezależnie od swoich dochodów czy majętności ma prawo do odpowiedniego ich zaspokojenia.
Kooperatywy - czy razem można więcej?