Autor: Tomasz Świderek

Dziennikarz specjalizujący się w tematach szeroko rozumianej branży telekomunikacyjnej i nowych technologii.

Podążaj za pieniędzmi

Aniołowie biznesu i fundusze Venture Capital starają się odkryć firmy, które wskażą nowe kierunki rozwoju biznesu. Nie są nieomylni, ale obserwowanie, w co dziś inwestują może pokazać, w którą stronę będzie się rozwijać postpandemiczna gospodarka.
Podążaj za pieniędzmi

Ekonomiści starają się odpowiedzieć na pytanie, jaki kształt będzie miało wyjście światowej gospodarki z zapaści spowodowanej restrykcjami służącymi ograniczeniu pandemii – czy powrót do nowej normalności będzie przypominał literę U czy może V. Różne instytucje, firmy doradcze i organizacje branżowe starają się wskazywać sektory, które najszybciej otrząsną się z szoku i zyskają na postpandemicznej gospodarce. Za to aniołowie biznesu i menedżerowie funduszy Venture Capital inwestują pieniądze w wybrane start-upy. Kierują się własnym doświadczeniem, ale także opiniami ekspertów.

„Od początku kryzysu jesteśmy niesamowicie zajęci” – mówił „Financial Times” Jan Hammer, partner w Index Ventures. Dodał, że menedżerowie cały czas poświęcają przedsiębiorcom i są dostępni przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.

Pandemia, która zaczęła się w Chinach na przełomie tego i poprzedniego roku, w I kwartale 2020 r. w porównaniu z tym samym okresem ub.r. stosunkowo niewiele zmieniła w wartości inwestycji funduszy VC w USA i Europie. Duża zmiana – in minus – nastąpiła w Azji, która jako pierwsza zaczęła zmagać się z pandemią COVID-19.

Inwestycje funduszy Venture Capital w start-upy spadły w I kw. 2020 r. przede wszystkim w Azji, gdzie wartość inwestycji zmniejszyła się o 20 proc. do 16 mld dolarów.

Z danych zawartych w raporcie „MoneyTree Report Q1 2020” opublikowanym przez PwC i CB Insights wynika, że w pierwszych trzech miesiącach roku fundusze VC zainwestowały w start-upy łącznie blisko 51 mld dolarów, czyli o ok. 10 proc. mniej niż rok wcześniej. Za spadek odpowiada przede wszystkim Azja, gdzie wartość inwestycji zmniejszyła się o 20 proc. do 16 mld dolarów.

Liczba transakcji w Ameryce Północnej zmniejszyła się o 17 proc. Spadek był zgodny z trwającym od roku trendem, ale nastąpiło załamanie liczby transakcji dotyczących start-upów w fazie zalążkowej (ang. seed). W Azji liczba transakcji spadła o ponad 20 proc., zaś w Europie o 10 proc. „Prawdziwy obraz działalności inwestycyjnej VC w Ameryce i Europie będzie widoczny w drugim kwartale 2020 r., a doświadczenia azjatyckie mogą wskazywać, co się stanie” – tak dane z raportu skomentowała firma badawcza CB Insights.

Na podstawie doświadczeń z kryzysu lat 2007-2009 można oczekiwać, że spadek inwestycji będzie dotyczyć przede wszystkim start-upów we wczesnej fazie rozwoju – seed i tzw. rundy A i B – a selekcja kandydatów do finansowania będzie dużo bardziej rygorystyczna niż w ostatnich latach. Zawęzi się też krąg inwestorów. Wypadną z niego – przynajmniej na jakiś czas – firmy zarządzające aktywami, które do tej pory poszukiwały zysków, uczestnicząc w późnych fazach finansowania (runda C i następne).

Ekspansja fintechów postępuje

„COVID-19 położył nagły kres szybkim pieniądzom i inwestycjom »FOMO« (Fear of Missing Out – opartych na strachu przed utratą szansy), zmuszając branżę VC do spowolnienia, oparcia się skłonności do podążania za stadem i ponownego skupienia się na solidniejszych analizach i due diligence. Przed zawarciem transakcji inwestorzy poświęcą miesiąc lub dwa (a może trzy) na prawdziwe poznanie zespołu, zrozumienie modelu biznesowego, struktury kapitałowej i rynku” – uważa Sean Park, dyrektor inwestycyjny i współzałożyciel Anthemis Group, działającej od 2008 r. firmy zarządzającej funduszami VC.

Ciekawe są obserwacje pierwszych tygodni zamrożenia gospodarki w Wielkiej Brytanii. Między 23 marca a 27 kwietnia w start-upy zainwestowano 663 mln funtów (825 mln dolarów), czyli o 34 proc. więcej niż w tym samym czasie w ub.r. Inwestorzy postanowili dodatkowymi pieniędzmi zasilić najbardziej obiecujące ich zdaniem inwestycje. Finansowano głównie fintechy, firmy zajmujące się praktycznymi zastosowaniami sztucznej inteligencji (AI) oraz blockchain, a także cyberbezpieczeństwem. W gronie spółek, które pozyskały nowe finansowanie stosunkowo niewiele było takich, które otrzymały je pierwszy raz.

Warto pamiętać, że procesy decyzyjne związane ze zrealizowanymi w ostatnich tygodniach i miesiącach rundami finansowania w praktyce zaczęły się jeszcze przed wybuchem pandemii, ale ich finalizacja, w przypadku transakcji zakończonych w marcu, kwietniu i maju, oznacza, że menedżerowie funduszy VC widzą potencjał tych spółek w postpandemicznej gospodarce. Gdyby tak nie było, rozmowy zostałyby zawieszone lub przerwane.

Z globalnych badań prowadzonych na przełomie marca i kwietnia przez firmę analityczną Startup Genome wynika, że ok. 28 proc. start-upów, które jeszcze przed pandemią rozpoczęły poszukiwania finansowania i uzgodniły jego warunki z inwestorami, ostatecznie nie otrzymało pieniędzy. Kolejne 44 proc. start-upów sygnalizowało w badaniu, że proces udostępniania im funduszy uległ spowolnieniu.

Wśród start-upów, z którymi inwestorzy zawiesili rozmowy o kolejnej rundzie finansowania był m.in. wywodzący się z Polski Booksy. „W marcu wszyscy powiedzieli: Booksy nam się podoba, ale zobaczymy, jak zamrożenie usług odbije się na branży i na samej firmie” – mówił w jednym z wywiadów Stefan Batory, prezes i współzałożyciel start-upu.

Działająca w USA, Wielkiej Brytanii, a także w Polsce firma oferuje aplikację pozwalającą klientom umawiać się na wizyty m.in. w salonach fryzjerskich i kosmetycznych, a ich właścicielom platformę do zarządzania kalendarzem wizyt, dostawami i rozliczeniami. W trzech dotychczasowych rundach finansowania pozyskała niemal 50 mln dolarów. Żeby przetrwać musi radykalnie obniżyć koszty, zwalniając 150 osób, w tym kilkadziesiąt w Polsce. Stefan Batory przyznał: „Nie mam gwarancji, że w najbliższym roku, może dwóch, będziemy mogli zrealizować kolejną rundę. Dopóki sytuacja w globalnej gospodarce się nie ustabilizuje, dostęp do rynków kapitałowych będzie ograniczony.”

Ograniczenia w finansowaniu, o których wspomniał Batory, nie dotyczyły takich start-upów jak BioCatch, Awak Security, Brain Box, Codota, Edited, FarEye, ForgeRock, Granulate, Rome Therapeutics, H1, czy Kebotix. Ich nazwy niewiele mówią szerszej publiczności. Łączy je jedno: wykorzystanie sztucznej inteligencji w różnych obszarach działalności. W I kwartale br. – według danych CB Insight – start-upy AI pozyskały łącznie 8,4 mld dolarów.

Kebotix (w rundzie A pozyskał 11,5 mln dolarów) zajmuje się zastosowaniem sztucznej inteligencji i robotyki w procesach związanych z opracowywaniem nowych substancji chemicznych. AI do optymalizacji pracy systemów wentylacji, ogrzewania i klimatyzacji wykorzystuje BrainBox AI (w rundzie A pozyskał 8,6 mln dolarów). FarEye, którego klientami są m.in. Domino’s, Walmart, Amway, 7-Eleven, DHL i Poczta Litewska, pozyskał w rundzie D 25 mln dolarów. Ten start-up wykorzystuje sztuczną inteligencję w logistyce. Organizuje i śledzi operacje logistyczne z automatyczną wysyłką i przydzielaniem zamówień, elektronicznym potwierdzaniem dostaw, przewidywaniem opóźnień, a także optymalizacją tras dostaw w celu zmniejszenia liczby kilometrów na dostawę i zwiększenia wydajności floty. Robi to wszystko, biorąc pod uwagę takie czynniki jak: ruch uliczny, pogoda i objazdy.

Chińskie inwestycje w sieci 5G wzrosną czterokrotnie

VC inwestowały także w start-upy wykorzystujące AI w cyberbezpieczeństwie. Blisko 100 mln dolarów w rundzie E zdobył ForgeRock, który wykorzystując sztuczną inteligencję zbudował system zarządzania cyfrowym dostępem oraz identyfikacją, używany m.in. przez Philipsa, BBC, BMW i Deloitte. Mniejsze kwoty trafiły m.in. do Awake Security, które zajmuje się wykorzystaniem AI do identyfikowania nietypowych sytuacji w sieci i na tej podstawie wykrywania cyberzagrożenia (36 mln dolarów w rundzie C) oraz do Randori, który zaprzągł sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe do obrony przed cyberatakami, w tym na urządzenia działające w Internecie Rzeczy (20 mln dolarów w rundzie A).

W ostatnich kilku tygodniach pieniądze płynęły także do fintechów wykorzystujących AI. W II połowie kwietnia opiewającą na 10 ml dolarów rundę A sfinalizował oferujący systemy płacowe dla firm Everee. Zaletą jego systemów jest elastyczność, która pozwala pracownikowi wybrać, czy chce dostawać wpłatę codziennie, czy co tydzień, a także „z góry”, przy jednoczesnym braku wpływu na płynność finansową firmy korzystającej z rozwiązania. Taką samą kwotę pozyskał Bodhal, który AI stosuje do optymalizacji wydatków ponoszonych przez firmy na usługi prawne.

Fintechy – podobnie jak start-upy AI – napływ środków odnotowywały już w ub.r., a pandemia przyspieszyła trend, bo konsumenci i firmy szukają sposobu płacenia bez kontaktu i korzystania z usług finansowych bez konieczności odwiedzania placówek bankowych czy biur maklerskich.

Według PitchBook, firmy wyspecjalizowanej w zbieraniu danych o spółkach, w I kwartale br. północnoamerykańskie i europejskie fintechy pozyskały 2 mld dolarów (w całym 2019 r. 5,2 mld dolarów), czyli więcej niż w całym 2015 i 2016 roku. Drugi kwartał – m.in. dzięki tzw. megarundom, czy rundom finansowania wartym minimum 100 mln dolarów– może być równie dobry, jak pierwszy.

W maju Robinhood Markets, który oferuje usługi maklerskie online, w rundzie F pozyskał 280 mln dolarów przy wycenie spółki na poziomie 8,3 mld dolarów. Także w maju dodatkowe 100 mln dolarów w ramach rundy D zdobył bank internetowy N26. W kwietniu Stripe, którego rozwiązania pozwalają firmom uzyskiwać płatności online i fakturować klientów, pozyskał 600 mln dolarów w rundzie G przy wycenie na poziomie 36 mld dolarów.

Pieniądze inwestorów płynęły w kwietniu do start-upów rozwijających zastosowanie sztucznej inteligencji, usprawniających pracę wspólną i zdalną, a także działających w branży medycznej.

W kwietniu pieniądze od inwestorów płynęły też do start-upów usprawniających pracę wspólną i zdalną, jak Slite, które rozwija rozwiązania umożliwiające współdzielenie dokumentów. Ciekawym przykładem spółki, która w czasie pandemii pozyskała finansowanie w rundzie A, jest EnginZyme. Start-up opracowuje technologie pozwalające produkować przyjazne środowisku materiały będące alternatywą dla gumy czy takich tworzyw sztucznych jak nylon, z jednoczesnym zachowaniem efektywności kosztowej.

Pandemia nie powstrzymała rund finansowania start-upów zajmujących się szeroko pojętą branżą medyczną. Vida Health pozyskała w rundzie D 25 mln dolarów na rozwój platformy, która przewlekle chorym osobom umożliwia kontakt na odległość z pielęgniarkami, trenerami, terapeutami i np. dietetykami. 43 mln dolarów w rundzie C uzyskał Robocath, start-up opracowujący roboty wykorzystywane w chirurgii naczyniowej. 80 mln dolarów w rundzie B zdobył Compass Pathways, który koncentruje się na leczeniu depresji, zaś aż 200 mln dolarów w rundzie B napłynęło do Ersaca, firmy opracowującej z wykorzystaniem AI terapie przeciwnowotworowe.

Inwestowano też w start-upy działające w innych obszarach. Równe 100 mln dolarów – przy wycenie na poziomie 1,2 mld dolarów, czyli trzy razy wyższej niż osiągnięta w lutym 2019 r. w poprzedniej rundzie finansowania – uzyskała w rundzie C Vast Data, spółka zajmująca się rozwojem systemów szybkich pamięci wykorzystywanych przez sztuczną inteligencje i w procesach uczenia maszynowego zarówno przez firmy, jak i naukowców.

Choć spadki cen ropy w ocenie wielu komentatorów mogą opóźnić masowe wejście na rynek samochodów elektrycznych, to FreeWire, który opracował technologię ultraszybkiego ładowania baterii z wykorzystaniem mobilnych stacji ładowania, nie miał kłopotu z pozyskaniem 25 mln dolarów w rundzie B. 13,2 mln dolarów z rundy A trafiło do Amply Power zajmującego się usługami ładowania baterii flot elektrycznych autobusów, samochodów ciężarowych i pasażerskich.

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Trudny rok dla startupów

Kategoria: Trendy gospodarcze
Światowy rynek finansowania startupów wszedł w fazę znaczącego spowolnienia. Tendencja ta objęła w ostatnich miesiącach także region Europy Środkowej i Wschodniej.
Trudny rok dla startupów

Sektor technologiczny w Rosji i Ukrainie w obliczu wojny

Kategoria: Analizy
Mimo wysokiego poziomu wykształcenia technicznego w Rosji innowacyjność jej sektora technologicznego jest stosunkowo niska. Jedną z istotnych przyczyn tej sytuacji jest trwająca od wielu lata migracja specjalistów, którą wojna znacznie przyśpiesza.
Sektor technologiczny w Rosji i Ukrainie w obliczu wojny

Wojenne tendencje ukraińskiej wymiany handlowej

Kategoria: Trendy gospodarcze
Rosyjska agresja radykalnie zmieniła strukturę eksportu Ukrainy. Kluczowy dotąd sektor metalurgiczny stopniowo traci na znaczeniu, niemal dwie trzecie wpływów ze sprzedaży towarów za granicę przynosi ukraińskie rolnictwo. Silnie zmieniły się też kierunki eksportu.
Wojenne tendencje ukraińskiej wymiany handlowej